Szukaj:Słowo(a): cena biletu ZKM Gdańsk
a to dobry pomysl! popieram. sadze jednak, ze skm celowo dazy do
zlikwidowania polaczen na tym odcinku. w sumie jest to bledne kolo, jesli
jezdza busy i tramwaje i ogranicza sie ilosc skladow - ciezko sie dziwic,



do Zaspy Towarowej to chyba tylko pociąg :-)
| Co tu mówić o dogadaniu się ZKM z SKM, skoro samo SKM nie jest w stanie
| stworzyć biletu całodziennego na... SKM. :-(
yy.. nie zrozumielismy sie. chodzilo mi o to, ze bilety calodniowe obejmuja
odcinki wylacznie od gdanska. jesli wiec ktos chce jezdzic np. z wejherowa
do gdyni - to musi kupic nadrozszy bilet (gda-wej) za 13zl, podczas, gdy
odcinek gdansk-kamienny p. (za 7zl) ma 14km, wiec mozna by bylo za ta sama
cene jechac z wejherowa do powiedzmy cisowej (16km), a juz napewno do
rumii.
no i analogiczie - jak jest gdansk-cisowa, to zrobic wejherowo-orlowo.
chodzi mi o to, by stworzyc trasy na zasadzie lustrzanego odbicia, bo jak
na
razie - bilet calodzienny oplaca sie tym, ktorzy jezdza do gdanska. a
gdansk
to nie pepek swiata! ;)



jasne. też tak uważam.
tak tylko wtrąciłem się z tym wspólnym biletem, że raczej daleko do niego.
bez bezpośredniego związku z resztą tekstu.

Pozdrawiam,
Franek Grzegorek

marcinkowski wyskrobał(a):
[...]

Jak juz nadmienilem, przeczytalem sobie to i owo na temat kontroli biletow
itp, i wyczytalem w rozporzadzeniu ministra infrastruktury z dnia 20
stycznia 2005:

$2 Wysokosc oplaty dodatkowej ustala sie, biorac za podstawe najtanszego
biletu jednorazowego normalnego stosowana przez danego przewoznika w
nastepujacy sposob:
1) Jako 50 krotnosc tej ceny - za przejazd bez odpowiedniego dokumentu
przewozu.

Wynika z tego, ze wysokosc oplat dodatkowych w Gdansku sa bezprawne !!!!
Maksymalna wysokosc to 50*1,40 = 70 zl. W Gdansku mandat wynosi 98 zl w
ciagu 7 dni, a 140 w pozniejszym terminie. Dalej rozporzadzenie wprowadza
wysokosc maksymalnej oplaty manipulacyjnej, ktora jest zwiazana z
umorzeniem oplaty dodatkowej. Jest to 10% oplaty dodatkowej - czyli
maksymalnie 7 zl.



Niestety, ale nie masz racji. Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie
art. 34a ustawy Prawo przewozowe. A art. 34a ust. 2 mówi, że w odniesieniu
do transportu zbiorowego gminnego wysokość opłat dodatkowych określa rada
gminy. Czyli rozporządzenia się do ZKM Gdańsk nie stosuje tylko stosuje się
uchwałę Rady Miasta.

A co do Jurka Makieły: oczywiście nie masz zamiaru płacić żadnej opłaty
manipulacyjnej za rozpatrzenie odwołania? Bo taka opłata manipulacyjna
strasznie śmierdzi praktyką monopolistyczną - art. 8 ust. 1 pkt 7 ustawy o
ochronie konkurencji i konsumentów. Aż się prosi żeby powiadomić UOKiK w
razie, gdyby chcieli od Ciebie takiej opłaty (właściwie to haraczu albo
"łapówki" za pozytywne rozpatrzenie).


Wie ktoś po ile są teraz bilety ZKM Gdańsk?



        Podwyzka obowiazuje od 5 stycznia. I nie pamietam cen, ale z tego
co wiem 2,75 - calodzienny ulgowy, normalny pewnie x2.
        Na przystankach juz wisza nowe taryfy.

pozdrawiam
        Rew

A z Gdanska, Sopotu czy Gdyni? jak to wyglada z biletami, mozna spokojnie
kupic czy sa mega kolejki?

znowu szukac budki z biletami?



z kolejkami to nie wiem ceny przystempne
napewno taniej nic paliwo no i cas z dojazedem o helu (odsylam na strone
zkm)
na a ludzi na pokladzie duzo pewnie w weekend ull
 a obsluguja to katamarany
miejsc 450 + 50 rowery
wyjazd tylko z gdyni,hel,jastarni
powrotne pewnie tez mozna kupic odrazu
andrzej

| A z Gdanska, Sopotu czy Gdyni? jak to wyglada z biletami, mozna spokojnie
| kupic czy sa mega kolejki?

| znowu szukac budki z biletami?

z kolejkami to nie wiem ceny przystempne
napewno taniej nic paliwo no i cas z dojazedem o helu (odsylam na strone
zkm)
na a ludzi na pokladzie duzo pewnie w weekend ull
a obsluguja to katamarany
miejsc 450 + 50 rowery
wyjazd tylko z gdyni,hel,jastarni
powrotne pewnie tez mozna kupic odrazu
andrzej



Mozna kupic tez na dowolny dzien (nie wiem na ile dni do przodu) i na
dowolna trase. Aktualnie chyba kazdy rejs ma komplet, wiec przed samym
rejsem raczej biletu sie nie dostanie.

sh95

Hejka

Wybieram sie do Gdanska na wakacje.



to milo :)

Grzebie po internecie zeby znalezc jakies informacje na temat cen
biletow w tramwajach i autobusach, ale na zadnej ze stron tego nie ma.



trzeba grzebac i grzebac :)
http://www.gdansk.pl/um_blue/cgi-bin/redirect_si.pl?UM_GREEN/h_herold...
wybrac herold 75 - i
Zalacznik nr 2 do uchwaly nr XVI/498/99 Rady Miasta Gdanska z dnia 25 listopada

Wiem ze u Was obowiazuja bilety czasowe. Jakie sa ceny ?



tam jest wszystko :) w zalaczniku numer 2
w zalaczniku numer 1 masz zasady :)

Czy mozna kupic bilety tygodniowe, albo miesieczne ?



tez tam jest - odpowiem - mozna - oraz mozna :)
Jezeli tak to gdzie i za ile ?



ceny tez sa - warto zobaczyc - a gdzie ? hmmmmm
w kazdym ZKM i chyba w kasach na dworcu PKP - gdansk glowny
najpewniej w  ZKM

Pozdrawiam
                                     Kyzio

Ps: wiem ze wiersze maja miec 76 znakow ;PP

---------------------------------------------------------------------------------

ICQ#:  54413768
--------------------------------------------------------------------------------


Oj ludzie.
To ja ze Starogardu musze pisac o komunikcji w Sopocie?
No chyba musze, bo cos krecicie.
Sopot jest obslugiwany zarowno przez Gdynie, jaki i Gdansk (117, 122 i
143 - reszta to sa linie gdynskie).



no to sie zgadza...

Ponadto w Sopocie mozna jezdzic zarowno na biletach gdynskich, jak i
gdanskich, niezaleznie od numeru linii (no chyba ze sie ostatnio cos
zmienilo). Wazne zeby mial odpowiedni
nominal to jest:
1,20 zł  i 60 gr - linie normalne
1,50 zł i 75 gr - linia S



tu nie jestem pewien, ale na logike..
ceny  ZKM Gdynia
1,20 zł  i 60 gr - linie normalne
1,50 zł i 75 gr - linia S



ceny ZKM Gdansk
na 10 min:  1zl i 50 gr
na 30 min:  2zl i 1zl

no wiec ktorej taryfikacji uzywac?   ja w sumie nie wiem.. ale chyba
odpowiedniej do taryfy do odpowiedniego ZKM


| Ponadto w Sopocie mozna jezdzic zarowno na biletach gdynskich, jak i
| gdanskich, niezaleznie od numeru linii (no chyba ze sie ostatnio cos
| zmienilo). Wazne zeby mial odpowiedni
| nominal to jest:
| 1,20 zł  i 60 gr - linie normalne
| 1,50 zł i 75 gr - linia S

tu nie jestem pewien, ale na logike..
ceny  ZKM Gdynia
| 1,20 zł  i 60 gr - linie normalne
| 1,50 zł i 75 gr - linia S
ceny ZKM Gdansk
na 10 min:  1zl i 50 gr
na 30 min:  2zl i 1zl

no wiec ktorej taryfikacji uzywac?   ja w sumie nie wiem.. ale chyba
odpowiedniej do taryfy do odpowiedniego ZKM



Wiesz co? Zamiast mieszac, przejdz sie do najblizszego kiosku i zapytaj.
Tam na pewno beda wiedziec ;-)

        joko

Dnia 2005-07-25 23:15 '/Agalay' tak oto rzecze...

hello, wita Was Kraków, a przynajmniej jego skromna reprezentacja :)

kompletnie sie nie moge polapac w niczym na stronie waszego zkm :(
dobre ludzie powiedzcie jak z wielkimi tobolami najlatwiej dostac sie z
dworca glownego ok godz 13.10 na oliwe okolice zoo??? za taryfe to pewnie
zaplace majatek, jakis tramwaj, autobus, kolejka?
a moje drugie pytanie to sa jakies bilety np. tygodniowe?



Raczej pociągi zatrzymują się w Oliwie... Jeśli nie, to w Gdańsku
Głównym przechodzisz ze swojego peronu na te bliżej ulicy -tam masz
kolejkę SKM (zazwyczaj żółto-niebieskie wagony) i wsiadasz w cokolwiek z
napisem Gdynia (Chylonia, Cisowa itp.), Wejherowo, Rumia, Lębork itp.
-wszystkie jadą przez Oliwę i się zatrzymują. Szczegóły znajdziesz na
http://www.skm.pkp.pl/ (dla wyświetlenia rozkładu wybierz jako kierunek
Wejherowo). Jak klikniesz w konkretną godzinę, to Ci nawet cena
wyskoczy. Od Dworca w Oliwie, do Zoo jest spory kawałek "w bok" ale
jesteś już "na wysokości zoo". Zapytasz kogokolwiek jak dojść do pętli
tramwajowej -to jest od Dworca Oliwskiego jakieś 150m... Tam są
autobusy, ale już nie wiem czym jechać dalej...

http://www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1810462.html

Bilety w Gdańsku po staremu

Studenci górą! Gdańscy radni nie uchwalili zapowiadanej podwyżki cen biletów
ZKM, czego chciał prezydent Paweł Adamowicz i radni z Platformy
Obywatelskiej
Podrożeć średnio o 17 procent miały bilety miesięczne i semestralne - bardzo
popularne wśród studentów i uczniów. Nic dziwnego więc, że przed siedzibą
Rady Miasta zjawiła się wczoraj grupa kilkudziesięciu studentów. Przynieśli
gwizdki i transparenty. Krzyczeli: "Dajcie diety za bilety" i namawiali
radnych do głosowania przeciwko podwyżce. Prezydentowi Adamowiczowi wręczyli
zabawkowy autobus.
Prezydent zdania nie zmienił, ale uchwały i tak nie podjęto, bo przeciwko
była cała opozycja (SLD, LPR i radni niezależni), a nawet radni z
koalicyjnego PiS. Wynik głosowania 15:18.
- Bilety powinny podrożeć, ale góra o osiem procent - mówi przewodniczący
klubu PiS Grzegorz Strzelczyk.
Niepocieszony brakiem podwyżki jest wiceprezydent ds.. komunalnych Szczepan
Lewna. Jego zdaniem, ceny biletów w Gdańsku są "dramatycznie za niskie",
więc do komunikacji trzeba dopłacać z budżetu miasta i brakuje pieniędzy na
inwestycje.

-----------
Pozdr,
RJCz

---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.547 / Virus Database: 340 - Release Date: 2003-12-02

Dnia 2005-07-03 01:15 'Przemysław Maciuszko' tak oto rzecze...

Witam.
Czy możecie mi poradzić jak najlepiej dojechać z lotniska do Sopotu?
Powiedzmy - w okolice dwodca PKP w Sopocie.
Komunikacją miejską (kolejką podmiejską?) lub np. taksówką (w tym przypadku
jakiej opłaty się można spodziewać?).



Autobus (chyba 110 -praktycznie każdy z napisem Wrzeszcz ;) -bilet
normalny 2.80 chyba, ale u kierowcy mozesz kupić jedynie karnet 3x1,40zł
lub 3x70gr -można je łączyć, żeby cena się zgadzała, czas -ok 25min.) do
Wrzeszcza zajeżdza na ostatni przystanek -wysiadasz i jesteś pod dworcem
Gdańsk-Wrzeszcz. Idziesz do kasy SKM (bilet normalny do Sopotu to
2.80zł) i jedziesz pare minut kolejką...

Więcej na http://zkm.pl np. http://zkm.pl/port110/110trasowkaw.htm i
http://www.skm.pkp.pl np.
http://www.skm.pkp.pl/dali.php?od_stacji1=30&do_stacji1=7&dnityg1=1&a...
(pewnie link się złamie)

| przeciez za bagaz juz nie ma oplaty!!!!

http://www.zkm.pl/visualsys/indexht.php?index=504

2. Bagaż ręczny zabierany przez podróżnych przewozi się bezpłatnie,
jeżeli mieści się w normach i rozmiarach określonych w taryfie
opłat.

3. Bagaż ręczny przewyższający normy, o których mowa w pkt.2
przewożony
jest odpłatnie jako przesyłka pod opieką podróżnego na warunkach
określonych w taryfie opłat.

aktualizacja: 28.04.2006 20:56  -coś się zmieniło od wczoraj?

--




UCHWAŁA NrXXIX/936/04
Rady Miasta Gdańska z dnia 28 października 2004 roku
w sprawie ustalenia zasad taryfowych oraz cen za przejazdy środkami
gminnego transportu zbiorowego.

§7

1. Za przewóz bagażu podręcznego, którego największy wymiar mieści się
w przedziale 60-90 cm, psa oraz roweru ustala się opłatę w wysokości
ceny biletu jednorazowego normalnego pełnopłatnego zgodnego w
wykonywanym przejazdem.

2. Dopuszcza się bezpłatny przewóz bagażu i przedmiotów, których
największy wymiar jest mniejszy niż 60 cm oraz wózka inwalidzkiego,
wózka dziecięcego i małych zwierząt domowych (np. koty, ptaki).

3. Zabroniony jest przewóz bagażu lub przedmiotu, którego przynajmniej
jeden wymiar przekracza 90 cm (za wyjątkiem wózka inwalidzkiego,
dziecięcego, roweru), materiałów łatwopalnych, wybuchowych, cuchnących
lub mogących zanieczyścić ubranie pasażerów.

Dzisiaj w rozkładzie jazdy przyklejonym na przystanku autobusowym
wyczytałem, że organizacją przewozów zajmuje się ZTM (Zakład Transporu
Miejskiego), a linię obsługuje ZKM. Co to za twór ten ZTM? Rozumiem, że to
kolejny dyrektor, zastępcy, księgowi i cała struktura organizacyjna - ale
czemu ma to służyć? W niedzielę, kiedy autobus podjechał na przystanek
spóźniony o 10 minut ( a jeździ co godzinę ) kierowca pokazał mi swój
rozkład jazdy - i jechał zgodnie z nim ! Przyczynę rozbieżności widział w
tym,  że kierowcom  dyspozycje wydaje ZKM, a rozkłady na przystankach
rozkleja ZTM. Kiedy radni będą dyskutowali kolejny raz nad podwyżką cen
biletów - kto wie?
Dziadek

Z ramienia miasta zarządza tym wszystkim ZKM Gdynia, który jest podmiotem
odpowiedzialnym za wyznaczenie tras i rozkładów jazdy i zorganizowanie
przetargów na obsługę tras, dystrybucję biletów itp.



W Gdyni - tak, przez co można dusić ceny poszczególnych przewodników,
motywować ich (bo wypadacie z trasy i wejdzie Wejherowo!).

W Gdańsku nie wyszło. Pewnie z powodu złego zarządzania miastem.

Witam

Wiem, że nie ma się czym chwalić, ale trudno, jechałem bez biletu w
tramwaju i mnie złapali. Szkoda, bo miałem do przejechania tylko jeden
przystanek, no ale stało się. Jednak nie o to chodzi. Chodzi o mandat,
jaki ów kontroler chciał mi wystawić. Pominę już kwestie jego chamskiej
rozmowy, bo nie o to też chodzi. Zaproponował, że na miejscu mam do
zapłacenia 70 zł a na poczcie 100 zł. Bardzo mnie to zdziwiło, więc
zapytałem jeszcze raz, czy czasem się nie pomylił, ale on potwierdził.

jeśli się płaci w ciągu tygodnia to opłata wynosi 70 zł. Ewidentnie więc
widać, że chciał mnie bezprawnie naciągnąć. Nie odpowiedział też nic na
moje pytanie, dlaczego wprowadził mnie w błąd.

Pytam zorientowane osoby, czy w takim razie opłata na miejscu nie wynosi
mniej niż 70 zł z racji natychmiastowej zapłaty? Jako, że zdawałem sobie
sprawę z mojej winy, zapłaciłem już na miejscu owe 70 zł(kanarowi
strasznie na tym zależało, żeby nie musiał wypisywać kredytowego mimo,
że kilka razy go o to prosiłem). Twierdził też, że na poczcie zapłacę o
6,50zł więcej niż na miejscu.

Czy ktoś wie, jak dokładnie rozkładają się ceny "opłat dodatkowych" w
gdańskim ZKM?

Jakub Furkal

P.S. A złapali jak dojeżdzałem do opery jadąc w kierunku wrzeszcza, w
dwójce (Nautilus).

A czy w sumie podał Tobie jakieś
swoje numery no i kwit ?
Witam

Wiem, że nie ma się czym chwalić, ale trudno, jechałem bez biletu w
tramwaju i mnie złapali. Szkoda, bo miałem do przejechania tylko jeden
przystanek, no ale stało się. Jednak nie o to chodzi. Chodzi o mandat,
jaki ów kontroler chciał mi wystawić. Pominę już kwestie jego chamskiej
rozmowy, bo nie o to też chodzi. Zaproponował, że na miejscu mam do
zapłacenia 70 zł a na poczcie 100 zł. Bardzo mnie to zdziwiło, więc
zapytałem jeszcze raz, czy czasem się nie pomylił, ale on potwierdził.

jeśli się płaci w ciągu tygodnia to opłata wynosi 70 zł. Ewidentnie więc
widać, że chciał mnie bezprawnie naciągnąć. Nie odpowiedział też nic na
moje pytanie, dlaczego wprowadził mnie w błąd.

Pytam zorientowane osoby, czy w takim razie opłata na miejscu nie wynosi
mniej niż 70 zł z racji natychmiastowej zapłaty? Jako, że zdawałem sobie
sprawę z mojej winy, zapłaciłem już na miejscu owe 70 zł(kanarowi
strasznie na tym zależało, żeby nie musiał wypisywać kredytowego mimo,
że kilka razy go o to prosiłem). Twierdził też, że na poczcie zapłacę o
6,50zł więcej niż na miejscu.

Czy ktoś wie, jak dokładnie rozkładają się ceny "opłat dodatkowych" w
gdańskim ZKM?

Jakub Furkal

P.S. A złapali jak dojeżdzałem do opery jadąc w kierunku wrzeszcza, w
dwójce (Nautilus).






|
| Wiem, że nie ma się czym chwalić, ale trudno, jechałem bez biletu w
| tramwaju i mnie złapali. (..)
|
| Czy ktoś wie, jak dokładnie rozkładają się ceny "opłat dodatkowych" w
| gdańskim ZKM?

O ile się orientuję, to w każdym tramwaju/autobusie powinna być tabliczka
z regulaminem oraz cenami biletów i opłat dodatkowych (mandatów).
Różnica pomiędzy "od razu" i "później" rzeczywiście była i jest, ale czy aż
30zł to nie pamiętam.

BTW Nie ma to jak "sieciówka". :-)

Ale jezdzic za pol ceny sie chce, za moje podatki!!
darmozjad



tutaj bym z kolega polemizowal..... przeciez i tak tramy/autobusy jezdza ,
obojetnie , czy placisz 100% czy 50% , z tego co mi wiadomo , to zkm gdansk
niejest dofinansowany z budzetu miasta ( chodzi mi o to , ze akutrat
biletami zarabia na swa dzialalnosc , a nie o dofinansowanie na zaku srodkow
transportu)
zreszta lilith pewno raczej chodzi o darmowy wjazd na imprezki , z tego , co
ja znam :)))

----------


| Ale jezdzic za pol ceny sie chce, za moje podatki!!
| darmozjad

tutaj bym z kolega polemizowal..... przeciez i tak tramy/autobusy jezdza ,
obojetnie , czy placisz 100% czy 50% , z tego co mi wiadomo , to zkm gdansk
niejest dofinansowany z budzetu miasta ( chodzi mi o to , ze akutrat
biletami zarabia na swa dzialalnosc , a nie o dofinansowanie na zaku srodkow
transportu)
zreszta lilith pewno raczej chodzi o darmowy wjazd na imprezki , z tego , co
ja znam :)))



No wlasnie ZKM w Gdansku jest firma komunalna, a PKP panstwowa deficytowa, a
imprezki studenckie b. czesto tez sa dofinansowywane przez uczelnie, a
uczelnie przez...
Nie dam ani grosza.

Pinio
-----
"Bo jak się człowiek przejmie rolą sam pan wisz
to zaraz plecy go rozbolą albo krzyż..."
------






;
; jakie bilety komunikacji miejskiej są w 3mieście i w jakiej cenie?
;
; http://www.zkm.gda.pl/taryfa2.htm
;
; autobusy i tramwaje
;
; z busy i tramwaje placi sie tak samo i tyle samo
;

Tia, trzeba tylko pamietac, ze 3miasto to nie tylko Gdansk ;-)

W Gdyni sa inne taryfy (www.zkmgdynia.pl), a tramwaje jezdza tylko w
Gdansku.

  Zim


jakie bilety komunikacji miejskiej są w 3mieście i w jakiej cenie?
autobusy i tramwaje



W Gdańsku jest system minutowy (bilety 10 minutowe, 30 minutowe, godzinne,
całodniowe)
W Gdyni system strefowy
A w Sopocie część autobusów jest obsługiwana przez ZKM Gdańsk, część przez
ZKM Gdynia, więc najlepiej kupować bilet w autobusie, bo latem jest mnóstwo
kontrolerów czychających na biednych turystów, którzy się nie wyznają w tym
systemie. Podobnie jest z kontrolami w SKM (czyli kolejce podmiejskiej). Są
na nią specjalne bilety z z nimi ni mozna jeździć PKP. I Renomy jest
straaaaaasznie dużo tego lata.

pozdr. turecky

Od nowego roku o 16,67% wzrosną ceny biletów jednorazowych w środkach
komunikacji miejskiej w Gdańsku. Radni zdecydowali, iż na 50% ulgę w cenie
biletu liczyć mogą podopieczni MOPS-u pozostający na zasiłku stałym,
natomiast ich dzieci będą podróżować bezpłatnie na trasie szkoła - dom.
Jednocześnie miasto zrezygnowało z dotowania przejazdów pracownikom ZKM
oraz członkom ich rodzin.

Od stycznia za bilet do 10 minut zapłacimy 1,40 zł, bilet do 30 min. -
2,80 zł, za bilet do 60 min. - 4,20 zł. Koszt biletu 24-godzinnego wynosić
będzie 9,10 zł. Wprowadzono także bilet sieciowy 4-miesięczny ważny od 1
października do 31 stycznia lub od 1 lutego do 31 maja.

Za: http://glinki.com/?l=ko0ixu

Witam!

    Zaczynam niedługo studia w Gdańsku i chciałem wyrobić sobie bilet
semestralny na tramwaje i autobusy. Gdzie mogę to załatwić?
    Gdyby ktoś mógł podać jeszcze cenę i potrzebne dokumenty ( zdjęcia,
legitymacje? ) to byłbym bardzo wdzięczny.

Pozdrawiam i z góry dziękuję!
Marcin

    Zaczynam niedługo studia w Gdańsku i chciałem wyrobić sobie bilet
semestralny na tramwaje i autobusy. Gdzie mogę to załatwić?
    Gdyby ktoś mógł podać jeszcze cenę i potrzebne dokumenty ( zdjęcia,
legitymacje? ) to byłbym bardzo wdzięczny.



cytat z www.zkm.pl :

ZKM Gdańsk uprzejmie informuje, że w dniach od 26.08.2002 do 10.09.2002 oraz
od 23.09.2002 do 04.10.2002 czynny będzie dodatkowy Punkt Sprzedaży Biletów
(wkładki i znaczki do biletów okresowych) usytuowany w Gdańsku - Wrzeszczu
ul. Jaśkowa Dolina 2. Godziny otwarcia: 08:00 - 14:30.
Punkt będzie nieczynny w soboty i niedziele.

1. PUNKT SPRZEDAŻY BILETÓW NR 1
ul. Chlebnicka 42 ("stare miasto")
czynny od 10 do 23 każdego miesiąca w godz. 8:00 - 13:00 oraz od 24 do 9
każdego m-ca
w godz. 9:00 - 17:00.

2. PUNKT SPRZEDAŻY BILETÓW NR 2
ul. Grunwaldzka 8 (obok Teatru "Miniatura")
czynny od 10 do 23 każdego m-ca w godz. 8:00 - 13:00 oraz od 24 do 9 każdego
m-ca
w godz. 9:00 - 17:00.

Dodatkowo w dniach 31.08.2002 oraz 28.09.2002 (soboty) w/w punkty czynne
będą w godzinach 09:00 - 13:00

Jak tam dojechać z pod dworca PKP Gdańsk Główny?

Pytanie 2:

Bilety są w cenie do 30 pln czy ich poje... i chcą np 100 pln?



skad to info, mozesz podac link?

dojechac? jest jakis autobus, nazwy nie pomne, ale mozna poszukac stron zkm
gdanska w sieci, ktory jedzie do mleczarni mackowy, a pozniej jeszcze jakis
20-30 minutowy spacerek piechotka, warto podpytac ludzi stamtad bo troche
trudno znalezc

Witam,

Od kiedy następuje zmiana cen biletów ZKM w Gdańsku? Na ich stronie nic nie
znalazłem, wiem, że jakos w styczniu, ale chyba nie od początku. Jesli ja
kupuje bilet miesieczny na styczeń, to płace jeszcze starą cene, jeśli np w
połowie stycznia zmieni sie cena?

| Ja bym sie lepiej zapytal mariusza o ten bilet elektroniczny. Swego czasu
| okreslil go w MZK Wies jako niepotrzebny. To jak to teraz jest?

Przecież przyjęcie (okresowego!) biletu elektronicznego w Gdyni nie
zmniejsza
jego wad. :D Wytłumacz, w czym mikroprocesor z zakodowaną informacją o
bilecie jest lepszy od legitymacji z tym biletem. ;)

BTW, personalizacją biletów elektronicznych wydawanych przez ZKM Gdynia,
na
mocy porozumienia międzygminnego, ma zająć się ZTM Gdańsk (do znalezienia
w
BIP UM Gdańska). ZTCW, dostawca rozwiązań dla Gdańska nie jest
usatysfakcjonowany wyborem dostawcy rozwiązań dla Gdyni zatem na przełomie
roku może być ciekawie. :)



Dopowiem, że wspólny okresowy bilet elektroniczny dzięki MZK Wejherowo na
obszarze działania każdego z organizatorów będzie obwarowany innymi zasadami
korzystania, papierowy bilet dobowy, także dzięki MZK Wejherowo będzie miał
inne zasady działania, a żeby było ciekawiej, to wspólny, oczekiwany od
dawna przez wszystkich dobowy bilet metropolitarny na obszarze MZK Wejherowo
będzie niedostepny w postaci papierowej.

Obwarowań w korzystaniu przez pasażerów będzie tyle, że szybko będą chcieli
wrócić do starego porządku, niestety.

A cane metropolitarnych nie jest wynikiem sufitologii tylko wysokiej ceny
bileów sieciowych ustanowionych przez RM Gdańska. Bilet metropoliarny nie
mógł być od niego tańszy, więc pretensje do Gdańska.

Pozdrawiam | mario.

| 1. Czy moglby mi ktos przyblizyc projekt wprowadzenia zunifikowanego
| biletu
| elektronicznego dla 3 miasta oraz stan zaawansowania prac nad nim?
|
| Nie wiem. Chyba w miejscu stoi.
|
Ano stoi w miejscu. Chociaż próby wciąż trwają.
 I nie ma jak dotychczas szansy na porozumienie między ZKM-ami bo jeden upiera się przy taryfie
strefowej z osobnymi cenami za autobusy niby pospieszne, a drugi twardo broni taryfy czasowej bez
zróżnicowania na zwyczajne i pospieszne.

| Nie pamiętam jak przekłada się zwronice w Toruniu, ale chyba tak samo jak w
| Gdańsku - na saneczki. Może w Toruniu motorniczy nie muszą przekładać
| ręcznie, bo najeżdżają na saneczki bardzo powoli i może te saneczki są
| bardziej zadbane i bardziej nowoczesne niż w Gdańsku. Aha! Może jeszcze
| jedno być. Po prostu w Gda nie wszystkie zwrotnice są elektrycznie
| sterowane, a w Tor tak - to jest chyba główny powód.

No właśnie 21 wiek a w Gdańsku zwrotnice przekłada się na brechę, bo na sterowanie elektryczne firmy
nie stać.

| Wybaczcie, ze wypadam tu laikiem, ale nikt z moich znajomych nie zna
| odpowiedzi na te pytania :)
|
| Wybaczamy :P
Nie są wcale takie laickie.

Ano stoi w miejscu. Chociaż próby wciąż trwają.
 I nie ma jak dotychczas szansy na porozumienie między ZKM-ami bo jeden



upiera się przy taryfie
strefowej z osobnymi cenami za autobusy niby pospieszne, a drugi twardo



broni taryfy czasowej bez

zróżnicowania na zwyczajne i pospieszne.



Eh stary temat powraca jak bumerang. Nawet gdyby doszli do porozumienia to
zaraz znaleźliby nowe problemy. Te Gdyńskie niby pospieszne są całkiem OK
ale ich opłacalność poza eRką pozostawie bez komentarza. Niestety w tym
wypadku wina leży po obu stronach. Gdynia bo zatwardziale broni taryf nie
oddających rzeczywistej wartości usługi. A Gdańsk troche przesadza z
czasówką. Przedziały czasowe są średnio dobrze dobrane, zaś przy
nienajlepszej punktualności taryfa czasowa jest czasem średnia na jeża,
zwłaszcza gdy mowimy o przesiadkowości. Możnaby zostawić oba rodzaje biletów
w Warszawie choćby tak jest. Tyle, że upór obydwu stron jest chyba nie do
przejścia

ZKM Gdańsk będzie spółką handlową
Finalizowana właśnie umowa określi m. in. także cenę jaką miasto będzie
płaciło ZKM za przewożenie mieszkańców. Za każde spóźnienie tramwaju czy
autobusu gmina potrąci określoną sumę ZKM. Skargi na ZKM będą mogli
składać sami pasażerowie do Urzędu Miejskiego. Zgodnie z umową zakład
będzie miał zagwarantowane przez pięć lat świadczenie przewozów w
Gdańsku. Decyzja ostateczna jednak jeszcze nie zapadła. Po tym czasie w
gdańskiej komunikacji zaczną obowiązywać reguły wolnego rynku. Oznacza
to, że gdańszczan przewozić będzie mogła np. firma komunikacyjna z
Poznania czy Krakowa. Jeśli oczywiście wygra przetarg. Umowa reguluje
także kwestię sprzedaży i kontroli biletów. Tutaj zakład ma
zagwarantowany monopol tylko na dwa lata. Z kolei utrzymaniem torowisk i
sieci trakcyjnej ZKM zajmować się będzie jeszcze przez rok.

- Obawiamy się, że w wyniku tych zmian pracę straci w sumie około
trzystu osób - mówi Stanisław Stencel, przewodniczący Związku Zawodowego
Pracowników Komunikacji Miejskiej w ZKM Gdańsk. - Nie ma żadnej
gwarancji, że wygramy te przetargi.



Co za debil. A od kiedy ma się gwarancję na wygranie przetargu? Czy ten
człowiek myśli, że po otwarciu rynku w Gdańsku ZKM i tak będzie wygrywał "bo
tak"? Związki zawodowe w ZKM Gdańsk zawsze były wyjątkowo durne.

Podwyżki cen wody i niektórych biletów ZKM w Gdańsku
http://www1.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,1196732.html

Radni zlikwidowali bilety 45-minutowe i godzinne, a także semestralne.
Od Nowego Roku nie zmienią się ceny biletów jednorazowych, ale gdy będziemy
kupować karnet u kierowcy, trzeba będzie dołożyć 30 groszy tzw. opłaty
manipulacyjnej. Zamiast więc zapłacić 6,20 zł za zwykły karnet z pięcioma
biletami za 1,20 zł, trzeba będzie wydać 6,50 zł.

Borg


Podwyżki cen wody i niektórych biletów ZKM w Gdańsku
http://www1.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,1196732.html

Radni zlikwidowali bilety 45-minutowe i godzinne, a także semestralne.
Od Nowego Roku nie zmienią się ceny biletów jednorazowych, ale gdy będziemy
kupować karnet u kierowcy, trzeba będzie dołożyć 30 groszy tzw. opłaty
manipulacyjnej. Zamiast więc zapłacić 6,20 zł za zwykły karnet z pięcioma
biletami za 1,20 zł, trzeba będzie wydać 6,50 zł.



Karnet z oplata manipulacyjna! Ewenement na skalę krajową. Dotychczas
takie rozwiązanie było stosowane AFAIK tylko w Rzeszowie (juz nie jest).

Oczywiscie bedzie to nie 6,50zł a 6,30zł.

Pozdrawiam!

Zauważyłem. Tyle że karnet to 5 biletów a nie jeden. tak więc dopłata do
5-ciu biletów wynosząca 30 groszy to niewielka cena, zaś dopłata 60 gorszy
do pojedyńczego jednak tak.



hahaha...
jak wprowadzano karnety to tłumaczono:
dlatego 5 biletów, by nie było opłaty manipulacyjnej (mam nawet uzasadnienie
rady :)
teraz wycofano się z tego, bo ludzie za często kupują... więc dowalono
opłatę manipulacyjną.

Ech, za dwa lata okaże się że bedziemy kupowali bilety 5-cio przejazdowe z 5
opłatami manipulacyjnymi (no bo przecież 5 biletów!)

Ja osobiście nie jestem przeciwnikiem tego

posunięcia. Trzeba sobie pojeździć KM w Gdańsku na codzień aby zobaczyć do
jakiego stopnia ludzie sie rozpasali z karnetami.



Tak. Tylko co jest korzystniejsze:
1. sprzedać od razu 5 biletów czy jeden (sam odnajduję jeszcze
niewykorzystane karnety za 55 groszy :)
2. jak sprzeda pracownik ZKM, czy kioskarz?

I z innej beczki - na Suchaninie kiosk jest (na przystanku). Ale co tam
jestem to jest wywieszka - "biletów brak"

Strzelam dalej - Rudniki. Mieszkańcy skazani na dopłaty... Wymieniać mozna
długo - najpierw niech ZKM dobrze zorganizuje dystrybucje...

Pozdrawiam
PLASER
Ech, byle do wiosny, wtedy rowerek... i w nosie będę miał Kom Miejską...
a może blachosmrodzik - bo dziś dość wymarzłem w oczekiwaniu na poopóźniane
autobusy?


| Przyklad: mam bilet miesieczny ZKM Gdynia. Zapomnialem go wziac ze soba.
| Spisuja moje dane w autobusie. Na drugi dzien biore bilet i ide go

pokazac

| do biura.  Przewoznik odstapi od ukarania mnie.

| I nie ma oplaty manipulacyjnej? Bo ZTCP w Gdansku jest.

 Ja jestem z Gdyni i w tym samym czasie co dostalem kare za brak pieczatki,
moj  znajomy regulowal oplate w Gdyni w ZKM-ce, placil 3,80(oplata
manipulacyjna!!!). Ostatnio moj brat zapomnial znaczka, zaplacil 5zl z
groszami. Gdzies ta roznica miedzy 49.90 a 5zl jest, czy tylko ja ja
dostrzegam ?
;)



W Gdańsku jest też ok 5zł chyba. Różnica? Owszem, relacja przeciętnej
ceny biletu PKP (czyli jak sądzę, ok 20 zł dla studenta) i średniej
ceny biletu ZKM w Gdańsku (dla studenta, powiedzmy 1,20 zł) do
wysokości opłaty manipulacyjnej w przypadku ZKM jest bardziej
niekorzystna...

Pozdrowienia


Już nie ma dopłaty, ale co racja, to racja -trzeba kupić trzy.



?
No właśnie parę dni temu sprawdzałem na stronach ZKM (dokładnie Uchwała
Nr XXIX/936/04 Rady Miasta Gdańska z dnia 28 października 2004 roku w
sprawie ustalenia zasad taryfowych oraz cen za przejazdy środkami
gminnego transportu zbiorowego.) Tam stoi, że za sprzedaż biletu przez
kierowcę w pojeździe należy się opłata manipulacyjna w wysokości 0,40 zł
niezależnie od rodzaju biletu (par. 3., pkt 14.). Coś się zmieniło?

Pozdr

Dnia 2006-01-05 15:51 'LEPEK' tak oto rzecze...

| Już nie ma dopłaty, ale co racja, to racja -trzeba kupić trzy.

?
No właśnie parę dni temu sprawdzałem na stronach ZKM (dokładnie Uchwała
Nr XXIX/936/04 Rady Miasta Gdańska z dnia 28 października 2004 roku w
sprawie ustalenia zasad taryfowych oraz cen za przejazdy środkami
gminnego transportu zbiorowego.) Tam stoi, że za sprzedaż biletu przez
kierowcę w pojeździe należy się opłata manipulacyjna w wysokości 0,40 zł
niezależnie od rodzaju biletu (par. 3., pkt 14.). Coś się zmieniło?



Chyba już od Lipca nie pobierają żadnych dodatkowych opłat... W każdym
razie to już kilka miesięcy...


Pomijam fakt, ze 1,5 godziny to nie jest taki ogromny czas, da sie go
przeczekac, szczegolnie w Gdansku Glownym



Wybacz kobieto, ale chyba ocipiałaś. Półtorej godziny w nocy na dworcu,
dodatkowo na mrozie... Dla wracających z kina rzeczywiście "DROBNOSTKA".
No comments.

Ja wiem, że Bolo to nerwus i często widać to w jego postach na p.r.t.,
ale bez przesady. Cwaniactwo wśród kontrolerów szerzy się niemiłosiernie.

Mnie parę miesięcy temu dorwał młody, wyszczekany kanar w zkm bez
podbitej legitymacji (początek listopada, nowy semestr). Pomijając fakt,
że miał rację, i że sprawdzono mi legitymację po raz pierwszy od ponad 8
lat (studia, technikum...) to zachowywał się jak burak. 10 minut
naciągał mnie na "zapłatę na miejscu" i wędrował z moim dowodem po całym
autobusie, a podając mi ceny opłat za przejazd bez biletu celowo(?) je
zawyżał i nic nie wspomniał o możliwości odwołania się.
Gdy odwoływałem się w biurze gdyńskiego ZKM babka mi nagle mówi: "No ale
Pan jechał bez biletu". Musiałem jej tłumaczyć, że cwaniak kontroler tak
sobie wpisał - pokazałem jej ulgowy znaczek, podbitą legitymację i było
po sprawie.

| ZKM Gdansk nie ma interseu konkurowac z SKM. Przeciez przewozy
| pasazerskie sa nierentowne - wiec lepiej jak SKM odwali za nich czarna
| robote - to raz, a dwa to to ze ZKM Gdansk nie tyle taboru zeby moc
| odebrac pasazerow dla SKM

Nie wszystkie przewozy pasażerskie są rentowne, ale muszą być prowadzone.
Ale ja bym tego nie odwracał! Przewozy autobusowe na tak znacznej linii
jak
Gdańsk - Gdynia - Sopot mogą być rentowne.



Ale nie byly, linia A miala czestotliwosc 30min jechala ponad godzine i
swiecila pustkami.
Po drugie ZKM Gdansk nie ma czym jej obsluzyc

Gdyby tak nie było nie miałbyś
tylu prywatnych busów np. Warszawa - Otwock.



Widac takie wasze lokalne uwarunkowania...
Ale Wy nie macie specjalnej taryfy jak SKM ani czestotliwosci 7,5min

ZKM Gdynia bardzo lubię. Wydaje mi się mieć bardzo nowoczesne podejście do
zarządzania KM, gdyby nie fakt braku wspólnego biletu trójmiejskiego,
chociażby tylko miesięcznego...



Fakt maja nowczesne podejscie do KM, czego nie mozna powiedziec o
ich taryfie - jednoprzejazdowa, granice taryfowe, osobne ceny za
linie zwykle, osobne za pospieszne, osobne za specjalne, osobne za
lotniskowe...
W Gdansku tego nie ma. A warunkiem wspolnego biletu jest wprowadzenie
taryfy czasowej rowniez w ZKM Gdynia.

WL

| Ale ja bym tego nie odwracał! Przewozy autobusowe na tak znacznej linii
| jak
| Gdańsk - Gdynia - Sopot mogą być rentowne.
|
| Ale nie byly, linia A miala czestotliwosc 30min jechala ponad godzine i
| swiecila pustkami.
| Po drugie ZKM Gdansk nie ma czym jej obsluzyc

Mogą nie znaczy muszą.

| Fakt maja nowczesne podejscie do KM, czego nie mozna powiedziec o
| ich taryfie - jednoprzejazdowa, granice taryfowe, osobne ceny za
| linie zwykle, osobne za pospieszne, osobne za specjalne, osobne za
| lotniskowe...
| W Gdansku tego nie ma. A warunkiem wspolnego biletu jest wprowadzenie
| taryfy czasowej rowniez w ZKM Gdynia.

Nie trzeba integrować od razu całej taryfy. Podkreślam jeszcze raz, to co

miesięczne i kwartalne wspólne. Niby to półśrodek, ale zawsze. I dodatkowa
promocja okresowych.
A osobnych cen za pospieszne chyba nigdy nie pojmę.


| A w kwestii Planetobusa do Kowal i decyzji różnych instytucji to śmiem
| twierdzić, że powody blokowania linii są zupełnie inne. Podpieranie się
| porozumieniem komunalnym zawartym między Gdańskiem a Kolbudami nie ma
| sensu, gdyż porozumienie to zostało zawarte na konkretne linie,
| wymienione w porozumieniu. Nie ma tam linii 825.



Chodzi akurat o wydłużenie 820; AFAIK, 825 startuje niezależnie od
przedłużenia 820 i niezależnie od przyznanego dofinansowania, ewentualne
nieuruchomienie będzie skutkiem działalności Planety w innym sektorze
komunikacji. Znam powody, które zresztą ustąpią już niedługo, ale
interpretacja jest interpretacją.

| Tymczasem VTT obroniła się stwierdzeniem, że wygrali przetarg na linię
| komunikacji miejskiej '50'
A kto ustala ceny biletów na tej linii? Gmina? Bo jeśli tak, to też nie ma
prawa.



W granicach Miasta - gmina, dalej przewoźnik (patrz strona VTT).

O, wyrzucą żabojadów z ZKM?



E tam wyrzucą, z takim garbem (zezwoleniami na przewoźniku) to mogą sobie
wyrzucać i dopłacać kilkakrotnie więcej do KM.

Hej!

Zrobilem sobie male poszukiwania i wyprodukowalem sobie dwa kolejne zestawienia:

Wawa (ZTM, metro, KM, granice miasta): 66zl - imienny
Gdansk (ZKM): 132zl
Krakow (MPK, granice miasta): 94zl - imienny
Szczecin (ZDTiM, czyli takze do Polic): 135zl - na okaziciela
Wroclaw (ZDiK, tylko normalne, w granicach miasta): 84zl - imienny

I pelna tabela dla Poznania i okolic:
MPK: 65zl imienny
ZKP Suchy Las: 84zl na 05,06,07,08; 64zl tylko na linie 09
TP BUS Tarnowo Podg.: 119zl za dwie strefy (np. Tarnowo P. - Ogrody)
RokBus Rokietnica: 108zl (bilet "B" za dwie strefy, czyli np. Rokietnica -
Ogrody)
ZUK Komorniki: 114zl za dwie strefy - czyli trasa dalsza niz Gorczyn - Kom.
Centrum
Translub Lubon: 105zl na wszystkie linie oprocz nocnej
Kombus Kornik: 152zl na trasie Kornik Rynek - Poznan sw. Marcin
WirazBus Swarzedz: 54zl za przejazdy poza gmine Swarzedz (czyli np. do Srodki)
Transkom: 78zl do Czerwonaka/Kicina, 88zl do Owinsk/Wierzonki, 94zl do
Promnic/Karlowic

Podmiejskie MPK Poznan:
101: 120zl do Puszczykowa, 125zl do Mosiny
107: 47zl na cala linie
111: 102zl do Owinsk, 125zl do Murowanej G.
188: 68zl do Biedruska

Tak wiec najdrozsze tutaj sa MPK Poznan i TP-Bus, a najtanszy NADAL zostaje (i
to o ile!) TP-Bus... Niemniej porownujac to z cena sieciowki warszawskiej to i
tak zenada... Mozemy sobie zartowac na temat stanu utrzymania IK280 w Wawie i w
Poznaniu, ale bez jaj... :D

Pzdr
Karol Tyszka

Aron, masz o tyle rację, że na liniach komunikacji miejskiej ZTM Gdańsk i ZKM Gdynia, szczególnie w czasie międzyszczytu lub na linii 122 widać, że cena blietu ma duże znaczenie. Liniami tymi podróżują jednak głównie uprawnieni do przejazdów bezpłatnych i ulgowych (w SKM zakres i wysokość ulg jest znacznie ograniczona), które to zapewne nie obowiązywałby także na postulowanej przez Ciebie linii. Byłaby ona bowiem linią komunikacji międzypowiatowej, na której zakres ulg i uprawnień do przejazdów bezpłatnych jest jeszcze bardziej ograniczony. 1 zł za trasę Gdańsk - Gdynia to coś, czego nie da osiągnąć się bez znaczących dotacji - 30 kmów przy niezsynchronizowanej sygnalizacji świetlnej w Gdyni i permanentnych korkach, objazdach i chaosie w informacji w Gdańsku kosztowałoby przewoźnika (jeżdżącego na własny rachunek) dobre 90-120 złotych.
Pamiętaj też, że koszt jednego przejazdu na bilecie okresowym SKM jest bardzo niski (spójrz w taryfę), czas przejazdu i wygoda zdecydowanie wyższa.
Nie ma zresztą o czym mówić, bo łatwo byłoby wykazać, że linia taka zagrażałaby komunikacji kolejowej, co spowodowałoby niewydanie zezwolenia.

I moja skromna opinia - czego jak czego, ale busiarstwa zwiększającego swą ilością korki na głównej arterii Trójmiasta i rozwalającego mozolnie budowany system SKM (kręgosłup) - centra przesiadkowe - tram/trol/autobus/bus nam nie trzeba.
Odnośnie relacji cenowych pomiędzy PR, SKM a ZKM Gdańsk - wielki plus dla SKM, że od początku studiów płacę cały czas za bilet miesięczny tyle samo, a jestem już na ostatnim semestrze Czy w jakieś innej firmie przewozowej przez 5 lat ceny biletów miesięcznych pozostały na tym samym poziomie? Bilet miesięczny mam tylko do Gd. Politechniki więc jeśli muszę dostać się do centrum Gdańska to albo wybieram tramwaj(bilet 10-minutowy za 70gr wystarcza a jednorazowy SKM na ten odcinek kosztuje ponad 1PLN) albo tzw. motonogi Z taborem nie jest tak strasznie choć przydałoby się mocniejsze pilnowanie wnętrz - o ile z zewnątrz składy prezentują się całkiem ok(niewiele bazgrołów, sporo jednostek przeszło niedawno NR i dostały nowe malowanie) to bazgroły na ścianach, sufitach czy nawet siedzeniach są obrzydliwe. Zmodernizowanych jednostek już trochę jest a dwie już pojechały na totalną modernizację do Mińska
W porządku. Nie będę się sprzeczał chociaż pamiętam co innego, ale pamięć studenta w sesji znajduje się w dziwnym stanie.


Może kupiłeś normalny? Albo kupowałeś na Gdańsk?
Natomiast tu jest źródło moich informacji o obecnych cenach biletów ZKM Gdynia.
..ale jak na razie widziałem tylko jednego pracownika skm, który sprząta skmki z widocznych śmieci codziennie wieczorem.

Zakładam, że w elektrowozowni również jest ktoś, kto zajmuje się czystością wagonów, jednak jak widać to wszystko za mało!


Doceniam to, że w pociągach natychmiast usuwa się graffiti, ale to nie graffiti najbardziej szpeci pociągi. Jako osoba, która korzysta z usług skm prawie codziennie, uważam, że problem czystości jest tutaj palący.


Tylko proszę mi nie wmawiać, że Skm nie ma pieniędzy


...bo wystarczy, że widzę ile osób jeździ codziennie pociągiem o 6.43 z Nanic, ok 7.00 z Cisowej i 7.15 z Gdyni Głównej. Ci wszyscy ludzie, którzy najczęściej nie mają nawet co pomarzyć o miejscu siedzącym, oni mają bilety miesięczne, lub inne okresowe. Korzystają z pociągów co najmniej dwa razy dziennie. Już na tym jednym pociągu SKM zbija niezłą kasę, żeby nie powiedzieć fortunę.


Porównaj sobie ceny z ZKM Gdynia czy ZTM Gdańsk, a zobaczysz że SKM ma najtańsze bilety, oczywiście chodzi mi o miesięczne.
Poza tym samymi biletami komunikacja nie żyje, są jeszcze reklamy, naprawy, paliwo, prąd itp
SKNG UG zaprasza na dwie trasy piesze o niewielkiej długości.

Przeprowadzone zostaną w dniach 09.02 (poniedziałek) oraz 10.02 (wtorek). To jest przyjemna opcja dla studentów, którzy nie mają możliwości na wyjazd w przerwie międzysesyjnej.

- W dniu 09.02.09 odbędzie się niedługi rajdzik na terenie Gdyni.

zbiórka uczestników o godzinie 11.00 w hali dworca podmiejskiego SKM w pobliżu kas biletowych, należy zaopatrzyć się w dwa bilety ZKM Gdynia w cenie 1zł (z legitymacją stud.)

- W dniu 10.02.09 odbędzie się niedługi rajdzik na terenie Gdańska.

zbiórka uczestników o godzinie 11.00 przed KFC przy dworcu Gdańsk Główny, ta traska nie będzie wymagać przejazdu środkami komunikacji męskiej

Z pewnością będzie wiele ciekawości!

Po pokonaniu etapu pieszego będzie wracamy do centrum odwiedzanego miasta i zaczniemy etap kulinarny, przy czym uczestnicy będą mogli rezygnować z kontynuacji udziału w rajdzie w dowolnym momencie.

ZAPRASZAMY !!
Witam Luzacy mam dla was propozycję na mały wypad na Wyspę Sobieszewską, a dokładniej byśmy pojechali do Ptasiego Raju, gdzie byście zapoznali się z przyrodą i w ogóle zobaczyli jak ta nasz przyroda wygląda poza miastem. Bo to co widzicie w miastach to nie jest to przyroda to są spaliny . Wyjazd ten miałby się odbyć w ostatnią sobotę ferii w naszym rejonie czyli 14 luty 2009 roku. Oczywiście byśmy jechali środkami komunikacji Gdańskiej czyli autobusami ZKM i koszt biletu by wynosił normalny 9,10 zł ulgowy 4,55 zł. Bilety są w takiej cenie ponieważ były by to bilety całodzienne bo to mniej troszkę wyszło niż kupować w każdym autobusie osobny bilet. Teraz takie pytanie czy jesteście tym zainteresowani??
IX Rajd PodGórkowy 13.01 (niedziela)

Serdecznie zapraszamy na kolejny rajd PodGorkowy. Trasa wiedzie z Gołubia do Egiertowa (ok. 16 km). Po drodze zwiedzimy Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku (m.in. Dom do góry nogami) i zdobędziemy najwyższy szczyt północnej Polski – Wieżycę!

odjazd pociągiem z Gdyni o 07,40, z Rębiechowa o 08,04 (autobusem ZKM nr 126 o 07,25 z Gdańska Wrzeszcza PKP)
powrót ok 16.00 Egiertowa
ceny biletów i wstępu maksymalnie ok. 25 zł
Co zabrać?
Ciepłą odzież i wygodne buty
coś do jedzenia, przydadzą się gorące napoje w termosach,

Sulina i Rafał

Kontakt:

600-44-80-85, sulina.borzyszkowska@wp.pl
697-869-609, stanislavio@02.pl
(...)
Reda – Wejherowo:
(...)
Pospieszna Linia J (z Rumi) jeżdżąca w ramach ZKM Gdynia, obsługuje PKS Wejherowo. Obowiązują gdyńskie bilety strefowe na i tu warto zaznaczyć, że na Jce akurat przez Redę przechodzi granica taryfowa. Ceny są różne w zależności na jakim przystanku się wsiada. Z dworca PKP bilet kosztuje 3,50 (1,75), a z następnych przystanków w stronę Wejherowa już 2zł (1zł) .


Sprostowanie: w sieci ZKM Gdynia przystanki na granicy taryfowej traktowane są jako należące do obu stref. Zatem, przejazd z Redy do Wejherowa linią J kosztuje 2 (1) zł, niezależnie od przystanku, na którym wsiadasz (w Redzie).

Pruszcz Gdański – Gdańsk
(...)
Tak czy inaczej, na każdym z obecnych 3 rodzajów biletów całodziennych
powinna być możliwość podróżowania dodatkowo odcinkiem Gdańsk Stocznia -
Gdańsk Brzeźno. Może zachęciłoby to kogoś do skorzystania z tej linii. Bo
ciągłe ograniczanie rozkładu raczej nie zachęca.



a to dobry pomysl! popieram. sadze jednak, ze skm celowo dazy do
zlikwidowania polaczen na tym odcinku. w sumie jest to bledne kolo, jesli
jezdza busy i tramwaje i ogranicza sie ilosc skladow - ciezko sie dziwic, ze
ludzie wybieraja zkm, a nie skm. wtedy zas skm mowi o malej frekwencji i
znow ogranicza kursy. ponoc jakis kierpoc wraz z motorkiem chcieli
wydzierzawic od skm jeden kibel i przejac obsluge tej trasy takze w zakresie
ustalania cen biletow. skm oczywiscie dala 'ceny zaporowe' wiec pomysl
spalil na panewce. szkoda, bo jesli wyszli z nim fascynaci i do tego
zawodowcy - mialby zapewne szanse zaistnienia...

Co tu mówić o dogadaniu się ZKM z SKM, skoro samo SKM nie jest w stanie
stworzyć biletu całodziennego na... SKM. :-(



yy.. nie zrozumielismy sie. chodzilo mi o to, ze bilety calodniowe obejmuja
odcinki wylacznie od gdanska. jesli wiec ktos chce jezdzic np. z wejherowa
do gdyni - to musi kupic nadrozszy bilet (gda-wej) za 13zl, podczas, gdy
odcinek gdansk-kamienny p. (za 7zl) ma 14km, wiec mozna by bylo za ta sama
cene jechac z wejherowa do powiedzmy cisowej (16km), a juz napewno do rumii.
no i analogiczie - jak jest gdansk-cisowa, to zrobic wejherowo-orlowo.
chodzi mi o to, by stworzyc trasy na zasadzie lustrzanego odbicia, bo jak na
razie - bilet calodzienny oplaca sie tym, ktorzy jezdza do gdanska. a gdansk
to nie pepek swiata! ;)

pzdr-
Grześ


Tylko nie myślcie, żę jestem wrogiem pociągów i PKP. Tylko trzeba wiele
rzeczy zmienić.
Mnie się widzi, że PKP musi upaść i odrodzić się od nowa.



Hehe. Wrogiem PKP wolno być. Wrogiem kolei - nie wolno :-))

Tak samo było z trolejbusami oraz tramwajami: pokasowali, wyrżnęli a potem
płaczą, że były bardzo przydatne.
Dokładnie.
Może moja metoda byłaby dobra:
- wychrzanić wszystkie niedochodowe połączenia.



Najpierw trzeba by zdefiniować co jest dochodowe a co nie. Bo
PKP-owskie kryteria dochodowości są jakieś takie...

- obniżyć cenę na istniejących
- więcej ludzi będzie jeździło = większy zysk



Z tym byłbym ostrożny. Jak wywalisz niedochodowe połączenia, a jest to
jakieś 90% wszystkiego zapewne, to nie ma siły, żeby wzrosły przewozy.
Zważ, że często ludzie jeżdżą dochodowym ekspresem, bo żeby do niego
wsiąść mogli dojechać niedochodowym osobowym. Jak nie będą mogli (na
tym samym bilecie), to pójdą na PKS...

- wymiana taboru, stworzenie większego bezpieczeństwa w pociągu, promocja
PKP



Ba, na to trzeba pieniędzy. A przecież trzeba budować autostrady,
pomniki, metro w Warszawie, trzeba znów zrobić reformę służby zdrowia
- i tysiące innych "ważnych" rzeczy. Po co wyrzucać pieniądze na jakąś
kolej??

- gdy ludzie zobaczą, żę PKP robi się porządne zrobić badania na
zapotrzebowanie połączenia tam gdzie dawniej je wykasowali



Stan linii może być już taki, że koszty będą za wysokie. To jest w
zasadzie największe ryzyko związane z obecną modą na zawieszanie.

- wumuszenie na władzy lokalnej porządnego dojazdu na stacje i dworce
komunikacją miejską i np. wspólny bilet - PKP+KM/PKS oraz promocję pociągów
jako najważniejszego sposobu podróżowania w komunikacji podmiejskiej



Jedyna rzecz do zrobienia właściwie już teraz. Jednak z tego co piszą
na pmt, w GOP-ie idzie to w wielkich bólach. Zresztą co tam GOP - w
Gdańsku, gdzie mieszkam wspólny bilet SMK i ZKM Gdańsk + Gdynia jest
nie do zrealizowania...

I można tu patrzeć na UE, bo ona może najwyższej trochę dopomóc koleji.



Akurat UE to dopomaga gdzie jej się podoba, głównie na liniach, które
nie są zagrożone padnięciem (właściwie to tylko na takich)

Pozdrowienia

Wie ktoś po ile są teraz bilety ZKM Gdańsk?

Pozdrawiam, Lipa
==============================
       GSM: 502 595 733
       Gadu-Gadu: 12179

==============================

Żeby nie było, że komunikacja miejska to tylko metro, tramwaje, autobusy i
trolejbusy:

http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/581476.html

Gdynia przejmie kursy, które wstępnie przewidziane były dla Sopotu. Wszystko
dlatego, że Sopot postanowił wycofać się z projektu tanich połączeń wodnych
z Półwyspem Helskim w okresie wakacji.

Niestety, nie byliśmy w stanie przystąpić do tego projektu - mówi Katarzyna
Kucz-Chmielecka z Urzędu Miasta Sopotu. - Wszystko dlatego, że koszt tego
projektu dla Sopotu wzrósł z 700 do 980 tys. zł. Myślimy nad korzystniejszym
dla nas rozwiązaniem transportu wodnego.
- Wycofanie się Sopotu z tego przedsięwzięcia nie ma dla nas większego
znaczenia - stwierdza Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. - Sopot pojawił
się w naszym projekcie w ostatniej chwili i nie był do końca przekonany, czy
poniesione przez niego nakłady finansowe będą adekwatne do efektu końcowego.
Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni, operator projektu ogłosił wczoraj
przetarg na świadczenie usług przewozowych. - To pierwsze tego typu
przedsięwzięcie w Polsce - mówi Marcin Gromadzki, rzecznik ZKM.- 2 statki o
dużej pojemności będą kursować przez cały lipiec i sierpień. Podróż z Gdyni
na Hel potrwa 60 minut. Będzie to czterokrotnie krócej niż przejazd
samochodem na półwysep w letnie weekendy.
Dziennie ma się odbywać 14 kursów pomiędzy Gdynią, Helem i Jastarnią. Bilety
na przejazd będą w cenie: 10 zł normalny i 5 zł ulgowy. Będą to normalne
linie komunikacji miejskiej oznaczone numerami 520 i 530. Obowiązywać będą
także wszystkie ulgi ustawodawcze komunikacji miejskiej. Na każdym statku ma
być minimum 450 miejsc dla pasażerów i 50 przeznaczonych na rowery. Projekt
dofinansowany zostanie kwotą 3,5 mln zł. Pieniądze pochodzić będą z Urzędu
Marszałkowskiego i gmin biorących udział w tym przedsięwzięciu.

Pozdrawiam | mario.

--------------------------------------------------------------------------------

"Rafi":

//ciach

Efekt bedzie taki sam, jak w zeszlym roku. Podwyzsza tylko miesieczne, bo
ludzie tak czy inaczej musza je kupowac...

Pozdrawiam,
Sorrow.


Identyczne ceny i rodzaje biletów będą od czerwca obowiązywać w
gdańskich tramwajach, gdyńskich trolejbusach i wszystkich autobusach w
Trójmieście.

O rewolucji, jaka od 1 czerwca obejmie wszystkich pasażerów w całym
Trójmieście pisze Gazeta Wyborcza. Gdańszczanie będą mogli zapomnieć o
biletach czasowych (poza biletem godzinnym), na które część pasażerów od
dawna narzekała - zostaną one zlikwidowane. Z kolei gdynianie pożegnają
się ze strefami taryfowymi, a w związku z tym także z droższymi
biletami, które dziś kasują przy ich przekraczaniu. Zyskają za to
istniejący od dawna w Gdańsku bilet godzinny.

Po co te zmiany? By w Trójmieście wreszcie obowiązywała jedna, wspólna
taryfa w komunikacji miejskiej. To nie pozorne ruchy, lecz ważna reforma
służąca wygodzie pasażerów - zarówno mieszkańcom Trójmiasta, jak i
turystom. Dzięki niej w każdej części metropolii i w każdym środku
komunikacji (na razie jeszcze bez SKM-ki) będziemy kasować takie same
bilety. Coś, co od lat wydawało się oczywistością, ziszcza się właśnie
teraz.

Zmiany nie będą neutralne dla portfeli pasażerów. Ceny niektórych
biletów spadną, innych pójdą w górę. Bilet 60-minutowy będzie odtąd
kosztować 3 zł, zamiast 4,20 zł. Stanieje także gdański bilet
jednoprzejazdowy: z 3 zł do 2,5 zł. Ponieważ bilety będą wszędzie takie
same, dzisiejsza gdyńska jednoprzejazdówka, która kosztuje 2 zł,
zdrożeje o 50 gr. Z kolei z Gdańska zniknie jeden z najtańszych biletów
miejskich w Polsce: 15-minutówka za 2 zł.

Ujednolicenie biletów jednorazowych to kolejny - po uruchomieniu
sprzedaży okresowych biletów metropolitalnych - krok do integracji
trójmiejskiej komunikacji. Chwilowo jednak nie ma co myśleć o dawno
zapowiadanym kroku kolejnym, czyli połączeniu miejskich zarządów
komunikacji (ZKM w Gdyni i ZTM w Gdańsku) pod egidą Metropolitalnego
Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej.

Powód? Pieniądze z biletów. Gdyby miasta oddały te wpływy do MZKZG,
musiałyby je wykreślić ze swoich budżetów. A to obniżyłoby ich zdolność
kredytową. Właśnie z tego powodu na ujednoliceniu taryfy nie skorzystają
na razie pasażerowie SKM-ki.

Nowa taryfa w Trójmieście - podstawowe rodzaje biletów:

jednorazowy na linię zwykłą - 2,5 zł
60-minutowy na linie zwykłe - 3 zł
jednorazowy na linię pospieszną - 3,5 zł
60-minutowy na linie zwykłe i pospieszne - 4 zł
całodzienny na sieć jednego z zarządców (MZK Wejherowo, ZKM Gdynia lub
ZTM Gdańsk) - 10 zł

Na zysku, który firma ma tylko wtedy, kiedy jest dużo gapowiczów i łatwo
ich
łapać. Resztę sobie dośpiewaj.



Przeczytaj dokładnie artykuł i co w nim na temat ilości gapowiczów jest

Olo wyjechał sprawdzać kąpiącym się karty pływackie...



ROTFL

Pewnie jest jakiś okres czasu, w którym tę sumę trzeba nazbierać, a
kontrole, z powodów o których wyżej, zdarzają się rzadko. Po upływie tego
czasu licznik bije od nowa.



Akurat kontrolerom ZKM leci godzinówka a nie system premiowy od ilości
złapanych ludzi i dlatego takie są właśnie efekty. Wiadomo, że system
bazujący na premiowaniu od ilości wypisanych mandatów rodzi pewne patologie
typu: czepianie sie do pieczątek w legitymacji, wyglądu biletów, czy choćby
nawet przypadek z GOPu kiedy to kobieta dostała mandat za zmiane koloru
włosów.

Tak, psychologiczny w stosunku do staruszek, kobiet w ciąży, smarkaczy i
przypadkowych. Nie sądzę, by większosć gapowiczów wywodziła się z tych
kręgów. Znane są pułapki Renomy na przypadkowych nieposiadaczy biletu
maszerujących w stronę konduktora aby go kupić. Może w Gdańsku to się
doskonale sprawdza, ale nie sądzę, skoro z innych miast Renoma jest



usuwana.

Renoma w wypadku SKM sie sprawdziła i to nie podlega wątpliwościom. Coraz
mniej do roboty mają :]

Co z tego? Można proporcjonalnie wydłużyć czas ważności albo obniżyć cenę.



Wydłużyć czas ważności? nie od dziś wiadomo, że obecnie stosowane
przedziały - 10, 30 i 60 minut są do du... mówiąc delikatnie. Wszyscy
kombinują z biletami na 10 minut względnie do 30 minut jeżeli czasy
przejazdu oscylują w okolicach ważności biletu. Nawet jakby przedziały
zostały zmienione do powiedzmy 20, 40 i 60 minut (optymalne IMHO) to i tak
nie obyłoby sie to bez zmiany cen. Na jakiekolwiek obniżki cen nie ma co
liczyć, bo już teraz słychać jęki, że za tanio ble ble, A tak poza tym to
czemu przez grupe złodzieji mają cierpieć zwykli uczciwi pasażerowie?

Przeczytaj dokładnie artykuł i co w nim na temat ilości gapowiczów jest



O co chodzi? Nie widzę tam żadnych konkretnych liczb na temat ilości
gapowiczów.

Akurat kontrolerom ZKM leci godzinówka a nie system premiowy od ilości
złapanych ludzi i dlatego takie są właśnie efekty.



Tym społecznym też godzinowo? I jakie efekty masz na myśli?

Renoma w wypadku SKM sie sprawdziła i to nie podlega wątpliwościom. Coraz
mniej do roboty mają :]



O, to wyjątek. Widocznie pod okiem prezesa sprawują się lepiej.

Wydłużyć czas ważności? nie od dziś wiadomo, że obecnie stosowane
przedziały - 10, 30 i 60 minut są do du... mówiąc delikatnie.



Każdy podział rodzi problemy, więc trudno mi tak z kapelusza oceniać wasze
rozwiazanie. Warto by zrobić statystykę podróży i np. przyciąć w minimach,
które pewnie się pojawią.

Wszyscy
kombinują z biletami na 10 minut względnie do 30 minut jeżeli czasy
przejazdu oscylują w okolicach ważności biletu.



No właśnie, to są uboczne konsekwencje taryfy czasowej.

Nawet jakby przedziały
zostały zmienione do powiedzmy 20, 40 i 60 minut (optymalne IMHO) to i tak



Pewnie odpowiada podróżom pętla-centrum, pętla-pętla i pozamiejskim. To dość
logiczny podział, aczkolwiek trzeba go sprawdzić...

nie obyłoby sie to bez zmiany cen. Na jakiekolwiek obniżki cen nie ma co
liczyć, bo już teraz słychać jęki, że za tanio ble ble,



Ale mówiliśmy o zwolnieniu przez kupowanie biletów w pojeździe. Cena za
trase zostałaby ta sama. Obniżka przez wprowadzenie taryfy czasowej już
była, więc nie ma miejsca na kolejną. Osobiście przejeżdzam dwa razy
dziennie po cztery przystanki i płacę za to w Warszawie 66 zł na miesiąc. W
Gdańsku płaciłbym mniej.

A tak poza tym to
czemu przez grupe złodzieji mają cierpieć zwykli uczciwi pasażerowie?



Wejście przodem jest jednym ze sposobów zapobiegania tym cierpieniom.

ZKM Gdańsk będzie spółką handlową

http://www.gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/295177.html

Środa, 27 sierpnia 2003r.

Ustalana właśnie umowa między miastem a ZKM zakłada rewolucyjne zmiany.
Za opóźnienia i brud w pojazdach komunikacji miejskiej zakład będzie
karany finansowo przez miasto. Skargi będą mogli zgłaszać sami pasażerowie.

- Te i inne nowości w strukturze ZKM wejdą w życie 1 stycznia 2004 r.
Wtedy zakład stanie się spółką handlową. To początek unowocześniania
naszej komunikacji - mówi Szczepan Lewna, wiceprezydent Gdańska.

Od nowego roku ZKM nie będzie już jednostką zupełnie zależną od miasta,
pomimo,że będzie ono miało w nim sto procent udziałów. Spółka będzie
mogła teraz sama zaciągać kredyty na zakup nowego taboru. Dotychczas za
kupno pojazdów płaciło miasto.

- To przyśpieszy wymianę autobusów i tramwajów - dodaje Szczepan Lewna.

Finalizowana właśnie umowa określi m. in. także cenę jaką miasto będzie
płaciło ZKM za przewożenie mieszkańców. Za każde spóźnienie tramwaju czy
autobusu gmina potrąci określoną sumę ZKM. Skargi na ZKM będą mogli
składać sami pasażerowie do Urzędu Miejskiego. Zgodnie z umową zakład
będzie miał zagwarantowane przez pięć lat świadczenie przewozów w
Gdańsku. Decyzja ostateczna jednak jeszcze nie zapadła. Po tym czasie w
gdańskiej komunikacji zaczną obowiązywać reguły wolnego rynku. Oznacza
to, że gdańszczan przewozić będzie mogła np. firma komunikacyjna z
Poznania czy Krakowa. Jeśli oczywiście wygra przetarg. Umowa reguluje
także kwestię sprzedaży i kontroli biletów. Tutaj zakład ma
zagwarantowany monopol tylko na dwa lata. Z kolei utrzymaniem torowisk i
sieci trakcyjnej ZKM zajmować się będzie jeszcze przez rok.

- Obawiamy się, że w wyniku tych zmian pracę straci w sumie około
trzystu osób - mówi Stanisław Stencel, przewodniczący Związku Zawodowego
Pracowników Komunikacji Miejskiej w ZKM Gdańsk. - Nie ma żadnej
gwarancji, że wygramy te przetargi.

Paweł Hrydziuszko - Dziennik Bałtycki

Gdańska komunikacja będzie się przekształcać
Wtorek, 10 grudnia 2002r.
Elektroniczna mapa informująca, jak daleko od przystanku jest twój autobus,
linia tramwajowa na Chełm, wszystkie autobusy niskopodłogowe, wyremontowane
tramwaje, elektroniczny bilet - tak za kilka lat może wyglądać gdańska
komunikacja.

Francuska firma Systra przygotowuje dla władz Gdańska od sierpnia br.
projekt przekształcenia Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku. Jej usługi
pochłoną około 4 mln zł (1 mln euro). Fundusze pochodzą z funduszu PHARE. -
Widać już, że można zmniejszyć liczbę linii autobusowych w mieście,
niewykorzystane są w pełni tramwaje, sporo osób wykorzystuje taryfę czasową
i nieco zaniża opłaty, niejasne są ulgi biletowe - wylicza niedociągnięcia
Jan Friedberg, manager projektu z firmy Systra. - ZKM jest jednostką
budżetową miasta, przez co nie może decydować o swoich zarobkach. To należy
zmienić.
Systra będzie proponować, aby ZKM Gdańsk stał się spółką handlową. Powstanie
spółki umożliwić ma m.in. zaciąganie przez nią kredytów na nowy tabor.
Obecnie robi to gmina. Zmiany mają odczuć także pasażerowie. Systra stawia
na tramwaje, jako uprzywilejowane i podstawowe pojazdy komunikacji
miejskiej. Sygnalizacje świetlne na ulicach i skrzyżowaniach mają być
dostosowane do ich ruchu, dzięki czemu czas podróży skróci się. Na
przystankach mają pojawić się tablice elektroniczne z wyświetlaną pozycją
tramwaju. Przystanki będą być może przeniesione za skrzyżowania. Skróci to
czas przejazdów.
Firma wskazuje na konieczność wymiany wszystkich autobusów na
niskopodłogowe. Trzeba wyremontować tramwaje lub kupić nowe. Być może
zbudowana będzie linia tramwajowa na Chełm - zależy to jednak od wyników
badań opłacalności. Ewentualne podwyżki cen biletów po przekształceniu
zależą od poprawienia ściągalności opłat za przejazdy. Konsultant nie
określił jednak jeszcze, ile odnowa gdańskiej komunikacji będzie kosztować.
Kwotę poznamy w marcu 2003 r. Wtedy też propozycje Systry przedstawione będą
władzom miasta, które zdecydują czy stać nas na przekształcenie ZKM.
Paweł Hrydziuszko - Dziennik Bałtycki

http://www.gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/231808.html


No nie, to była wielka zaleta, jak czasówki były tylko w Gdańsku i Poznaniu.
A teraz...



A teraz w Gdyni jade jeden przystanek i place jak za zboze...

| A ze to wszystko sie tak wlecze, to niestety nasze kochane zwiazki
| zawodowe w ZKM, a nie wina Zarzadu Miasta Gdanska.
No, bez przesady, ja też podziwiam fachową pracę p. Antoniego Szczyta, ale
wydaje mi się jednak, że zarząd miasta nie ułatwia, oj nie ułatwia. :-(



Ale ja nie mowie bynajmniej o Szczycie, tylko o Wyszomirskim, Szluckim,
et al.
W maglu kiedys dostalem egzemplarz autorski ich opracowania nt.
restrukturyzacji ZKM. Praca jest fachowa i kompetentna.

Na koniec zapraszam do Łodzi, gdzie działa MPK sp. z.o.o., tramwaje i
autobusy są czyste, we wnętrzu pomalowane rury (kocham ten aluminiowy blask
w gdańskich tramwajach), nie spóźniają się,



O sorry, ale cenie punktualnosc gdanskiej komunikacji. Tylko tutaj nie ma
co z Lodzia porownywac - miasto o innym ukladzie komunikacyjnym no i
cholernie "przestrzenne". U nas dwie drogi na krzyz maja trzy pasy w
jednym kierunku - w Lodzi widzialem takich drog wiele wiecej. (chociaz i
tak wyjazd okolo 15 na Zgierz byl droga przez meke).

nie są wymalowane w ohydne
reklamy, a bilety są tańsze niż w Gdańsku (10 mnin = 1zł). To tak dla
upewnienia się, że można (i że było na to dość czasu, gdyby nie zajmowano
się remontem Żaka, stawianiem krzyży na górkach, GPEC - em, sprzedawaniem
browaru, który właśnie zamknęli itp.).



Powtarzam - wykonywano tez prace majace na celu uzdrowienie komunikacji w
Gdansku. Prace te skutecznie byly torpedowane i sabotowane przez
milosciwie panujace chyba wszedzie zwiazki zawodowe.
[sprawa restrukturyzacji GPEC to tez w duzej mierze zaslugi zwiazkow
zawodowych i "czynnika spolecznego" - chyba za duzo przebywam w tym maglu
:)
Osobna natomiast sprawa sa kompetencje Zarzadu Miasta, ale to moja
prywatna opinia - wiekszosc tych "afer" to po prostu grono osob
zwiazanych tak czy owak z paroma ciekawymi panami w Zarzadzie...

---
Jarek D. Stawarz, Gdansk (VII Dwor)
(+48 58 5560339)
http://www.kolej.pl/~jareks OR http://www.fuw.edu.pl/~jareks/index.html
[doberman Chester *03.03.1993 +18.12.2000]


(...)
Strona MZK Wejherowo już też "wie" o strajku.



Przecież podałem źródło informacji...

A piszę o tym tylko dlatego, że w Radiu Gdańsk prezes Kordel twierdził, że
o strajku dowiedział się 29 maja ok. godz. 12.00. A rano, tego samego dnia,
wcześniej, załatwiał zastępcze autobusy w firmie Gryf.



Jeśli wszystko, co piszesz jest tak prawdziwe, jak informacja wyżej to Twoja
wiarygodność jest równa zeru - po prostu łżesz. Co by nie pisać o Kordelu, to
na 29 maja rano (po ósmej) zaplanowane było spotkanie z dyrektorami ZKM
Gdynia i ZTM Gdańsk ws. intergracji w ramach aglomeracji. Spotkanie
zaplanowane dużo wcześniej; dyr. Popiołka i Kordela (przypadkiem) widziałem
wyjeżdżających z Zakrętu na Oksywie między 10.30 a 11.00 więc wszystko
wskazuje na to, że odbyło się zgodnie z planem.

I ich nie załatwił.



Załatwienie dwudziestu zastępczych autobusów z kierowcami na kilka dni to
żaden problem - na placach Gryfu i innych przewoźników stoją dziesiątki
autobusów gotowych do rejestracji (uprzedzając uwagi - nie czekają na Wasz
strajk, lecz na kupujących); w tej chwili przewoźnicy przygotowują się do
sezonu letniego więc pracownicy także są dostępni.

A gdyby nawet Jemu się udało, to co z biletami miesięcznymi, które są w
wersji elektronicznej? W jaki sposób je "kasować"?



Jak to co? Wprowadzić normalne zasady - masz bilet miesięczny, nie zawracasz
sobie głowy jego każdorazowym kasowaniem. :)

No i niektórzy pasażerowie mają też swój zwykły bilet elektroniczny



Więc przez parę dni wracamy do biletów tradycyjnych o "starej" cenie.
Przestemplowanie czy wydrukowanie takich biletów to kilkanaście-kilkadziesiąt
godzin.

(...) (zresztą bardzo chwalonego przez prez. miasta Kozłowskiego za
"nieuleganie naciskom")?



ROTFL. Gdyby była wola polityczna to MZK dawno nie byłby przewoźnikiem...

A jutro mamy TVN, Radio Gdańsk, TVP3 zapewne też... Pogadamy sobie :)



A jakże, nie zapomnijcie wspomnieć o zadowolonych pasażerach linii 11 i 12.:)

Pozdrawiam, ale więcej nie kłam proszę na grupie.

GK


Hej! W lipcu wybieram się z rodzinką do Trójmiasta



zapraszamy :-)

i zamierzam przy okazji obejrzeć Waszą komunikację
(jako GOPowicz pewnie będę pod wrażeniem :)).



zapewne ;-)

W związku z tym mam kilka pytań?
1. Jak wygląda komunikacja w Trójmiescie?



zobaczysz sam ;-)

Czy jest wspólny bilet?



nie ma - i nieprędko będzie o ile w ogóle

Czy obejmuje on także SKM?



skoro go nie ma - to nie obejmuje

Ile kosztują miesięczne? Czy macie jakieś strefy? itd..



różnie - zależy od miasta ceny znajdziesz na www.zkm.gda.pl oraz
www.zkmgdynia.pl
W Gdańsku miesięczny zależy od ilości przystanków na trasie, zaś jednorazowe
od czasu przejazdu (taryfa czasowa), w Gdyni są strefy - w uproszczeniu:
Gdynia i cała reszta ;-) szczegóły znajdziesz na www

2. Czy są jakieś miejsca które miłośnik komunikacji MUSI zobaczyć?



Tak: jeśli chodzi o tramwaje w Gdańsku to:
- "wysepka" we Wrzeszczu  - czyli tramwaj przemykający zygzakiem pomiędzy
dwiema kamienicami - niestety odcinek nieczynny - remont do 20 sierpnia
- pętla tramwajowa Stogi-Plaża - czyli leśny tramwaj
- odcinek: ul. Obr.Westerplatte - pętla Oliwa - czyli tramwaj podwórkowy
- tramwaje 114Na - jedyne dwa egzemplarze na świecie
Jeśli chodzi o autobusy:
- przejazd autobusem 112 lub 186 przez most pontonowy w Sobieszewie
- karkołomne podjazdy pod górę autobusów 108 na  Chełm i 115, 130, 184, 199
na Suchanino, 142,183 na Piecki - choć tak naprawdę jest co podziwiać
podczas śnieżnej zimy ;-)

3. Jakimi liniami warto się przejechać i dlaczego?



- linia 171 - jedyna koedukacyjna linia gdańsko-gdyńska

4. Jaki tabor (zarówno tramwajowy jak i autobusowy) można u Was
spotkać? Czego jest najwięcej?



Tramwaje - tylko i wyłącznie 105 w różnych odmianach - po prostu składów
innego niż 105xx rodzaju jest zaledwie pięć
Autobusy - Ikarusy, Neoplany, Solarisy, Many, Mercedesy - w Gdyni więcej
jest niskopodłogowców - w Gdańsku na odwrót
godne uwagi: minibusy - Otoyol na egzotycznych, peryferyjnych liniach ZKM
Gdańsk

5. Gdzie jeszcze funkcjonuje komunikacja miejska w okolicy Trójmiasta?
(Malbork? Hel? Wejherowo? ...)



ZTCW:
Malbork, Tczew, Elbląg, Starogard Gdański, Wejherowo, Rumia, po jednej linii
w Żukowie i Kościerzynie

pozdr.
RJCz

Nie - mowie o tym, o ktorym wspomnial Marcin - o sieciowym semestralnym
ulgowym. Ale bilety miesieczne tez podobnie podrozaly - zwykle okolo 50%.



podrożały mniej - ale zauważalnie w stosunku do jednorazówek.

Jest tak dlatego, ze ceny sa za wysokie I dlatego, ze kary sa za niskie i
zbyt rzadko orzekane (co sam to ujales pare postow nizej :) Prosty
rachunek
przecietnego zjadacza chleba - po co mam kupowac bilet za np. 80zl
miesiecznie (tyle chyba kosztuje normalna miesieczna sieciowka w Gdansku),



Jaja sobie robisz.... 63 zł - ulgowy, miesięczny sieciowy - takowy akurat
posiadam. Czyli 126 zł na miesiąc za pełnopłatny. Dla porównania - bilet
sieciowy na okaziciela w sieci ZKM Gdynia - 99 zł - na całą siec i wszystkie
rodzaje lini od Wejherowa do Sopotu, Żukowa możesz jeździc wszystkim do woli
od lini zwykłych po pospieszne bez ograniczeń. O jakości pojazdów którymi
jeździsz nie wspomne... a tutaj? płacisz jak za zboże jeszcze ci wielką
łaske zrobią jak puszczą autobus raz na pół godziny, który może przyjedzie a
może nie. Aczkolwiek musze przyznać że dzięki kontrolom z UM poprawiła sie
znacznie punktualność i realizacja kursów - ani razu nie wypadł mi 129 - co
w ub roku było normą.

Wiec, jak widzisz, taki sposob podejscia do spraw kontrolowania biletow
skutecznie sprzyja wszelkim falszerstwom i jezdzie na gape.



Od siebie dodam, iż kanarzy dają sie nabrać na stare numery pt. jak sie nie
dać złapać:
1. z kierunku południowego - wysiąść przy locie
2. z moreny wysiąść na Sobótki, ew na Konopnickiej, Dmowskiego byle nie
przed dworcem.
3. z kierunku Kartuskiej  - przy urzędzie miejskim.

Mnie tylko zastanawia czemu ZKM postanowił zrobić prezent w postaci nowych
niskich przegubowców akurat dla ludzi z dzielnic gdzie odsetek gapowiczów
jest największy (Orunia, Zaroślak i okolice)



Przeczytane ostatnio przeze mnie w "Echu miasta" i uznane za warte zareklamowania:)

W Gdańsku tramwaje wodne na Hel juz pływają w czasie weekendów. Codziennie, zarówno z Gdyni, Sopotu, jak i Gdańska, zaczną kursować od 23 czerwca.

CENY:
Rejs z Gdyni na Hel kosztuje: normalny-10zł, ulgowy-5zł(dzieci,młodzież,studenci), dzieci do lat 4 płyną za darmo, za rower płącimy 2zł. Przejazd autobusem nr 050 z Dworca Głównego w Gdyni na przystań jest bezpłatny. Płynąc z Gdańska, za normalny bilet zapłacimy 16zł, za ulgowy 8zł, za rower 2zł.
W Gdansku bilety na tramwaj kupimy w kasach przy Targu Rybnym 6. W Gdyni zarówno przy przystani na Skwerze Kosciuszki jak i w biurze obsługi klienta ZKM u zbiegu ul.Władysława IV i ul. Kilińskiego. Od połowy lipca w Gdyni bedzie dodatkowy pkt.sprzedazy obok hali przy ul. 3 Maja.

GODZINY:
Gdynia - Hel: 9.30, 12.30, 16.00, 19.00
Gdynia - Jastarnia: 8.00, 11.30, 17.00
Gdańsk - Hel: 3.30, 13.10, 17.50
Sopot - Hel: 11.00, 15.00, 19.00

Ostatni z Helu do Gdyni - 20.30
Ostatni do Gdańska - 20.10

ATRAKCJE DODATKOWE
Jśli ktos nie lubi leniuchować na plaży, to napisze co mozna sobie pozwiedzać na miejscu

- wycieczka rowerowa wzdłuż 34-kilometrowego półwyspu

- do Jstarni warto sie wybrać, by zobaczyć ryglowy domek rybacki z 1881 r. przy ul. Rynkowej 10, fo ktorego budowy użyto drewna z rozbitych okrętów, co było wówczas normalną praktyką. W tym miasteczku jest też niewielkie muzeum rybackie przy ul. Mickiewicza 115. mozna tam zobaczyc m.im. kleps - narzedzie do chwytania mew i wron, ktorymi kiedys zywili sie mieszkancy regionu

-W Helu najczesciej oblegana jest latarnia morska i muzeum wybołóstwa przy Bulwarze Nadmorskim 2. Mozna tam rozwniez zobaczyc stare łodzie z rozpietymi żaglami, przybory nawigacyjne. Dodatkowa atrakcja jest słynne helskie fokarium !!:), gdzie mozna na zywo obejrzec foki. Najlepiej przyjsc w porze karmienia fok, czyli o godz. 9.00 i 15.00, kiedy zwierzeta sa bardzo aktywne Kolejna atrakcją jest skansen broni morskiej przy ul. Przybyszewskiego 1. Spacer po ulicy Wiejskiej to okazja do odwiedzenia barów i restauracji. Niektore, jak np. Maszoperia, maja ciekawy marynistyczny wystrój i do tego świetną kuchnie !

uff
No i sprawa najważniejsza w przyszły weekend są podobno dni otwarte zajezdni tramwajowej we Wrzeszczu.


O otwartej zajezdni nie wiem, ale miłośników komunikacji na pewno ucieszy Wystawa Komunikacji, która odbędzie się w ramach XXXI Krajowego Zjazdu Komunikacji Miejskiej (25-27 maja). Wystawa obejmować będzie pojazdy współczesne i retro oraz ich szeroko rozumiane wyposażenie techniczne. Czynna będzie w następujących godzinach:
- w dniu 25 maja (czwartek): 14.00 – 18.00;
- w dniu 26 maja (piątek): 10.00 – 17.00;
- w dniu 27 maja (sobota): 10.00 – 14.00.

Wstęp na Wystawę 25 maja (czwartek) i do godziny 14 w dniu 26 maja (piątek) jest płatny. Cena biletu normalnego wynosi 10 zł, a ulgowego – tylko dla uczniów i studentów (na podstawie ważnej legitymacji) – 5 zł. Dzieci do lat 7 nie płacą za wstęp. Od godziny 14 w piątek 26 maja oraz w sobotę 27 maja wstęp na Wystawę jest bezpłatny.

W dniu 27 maja (sobota), w ramach specjalnego Dnia dla Publiczności, w programie przewidziano także pokazy i prezentacje, liczne konkursy z nagrodami oraz występy zespołów folkowych – wszystko w atmosferze atrakcyjnego pikniku rodzinnego.

Aby umożliwić dojazd na Wystawę, w dniach piątek (co 60 minut) i sobotę (co 20 minut) uruchomiona zostanie bezpłatna dla pasażerów linia autobusowa nr 101 z Dworca Głównego w Gdyni przez Centrum Targowe do Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.

To wszystko ze strony gdyńskiego ZKM , bo na stronie zjazdu informacje raczej dla "delegatów"
Podróżowanie po całym Trójmieście z jednym biletem? Ma to być możliwe przed przyszłorocznymi wakacjami. Gminy porozumiały się już, jak zintegrować trójmiejską komunikację. Niestety, na razie bez Szybkiej Kolei Miejskiej.Jest zgoda na powołanie Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej. Gminy, które wchodzą w skład działającej przy Urzędzie Marszałkowskim Rady Metropolitalnej, osiągnęły kompromis i przygotowały statut MZKZG.

Termin: przed wakacjami 2006

- MZKZG będzie miał dwa podstawowe cele. Pierwszym ma być wprowadzenie wspólnego biletu, drugim - pełna unifikacja komunikacji w Trójmieście - mówi Piotr Ciechowicz, wicedyrektor departamentu programów regionalnych Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku.

Według Ciechowicza wspólny bilet będzie można kupić już przed wakacjami w 2006 roku. Potwierdza to Olgierd Wyszomirski, dyrektor ZKM w Gdyni i profesor ekonomii, specjalizujący się w zagadnieniach związanych z komunikacją miejską. - Ten termin pozostawia nawet lekki zapas na nieprzewidziane wydarzenia - twierdzi profesor.

Wyszomirski kierował zespołem ekspertów przy radzie Metropolitalnej. - Na razie wspólny bilet byłby tylko nadbudową nad istniejącymi w poszczególnych gminach systemami taryfowymi, czyli w przypadku przejazdów wewnątrz jednej gminy ceny biletów pozostałyby bez zmian - mówi Wyszomirski.

Na razie bez SKM

Według wstępnych szacunków bilet całodobowy uprawniający do podróży po całej aglomeracji kosztowałby ok. 15 zł, a bilet miesięczny - ok. 170 zł. Zachowane byłyby wszystkie uprawnienia do ulg, które do tej pory obowiązują w komunikacji miejskiej.

Wspólny bilet miałby objąć całą aglomerację Trójmiasta: Gdańsk, Sopot i Gdynię, ale także pozostałe ośrodki: od Wejherowa przez Kolbudy i Żukowo aż do Pruszcza Gdańskiego.

Niestety, na razie w systemie wspólnego biletu nie będzie SKM. - Trwający proces prywatyzacji tej spółki oraz inny sposób finansowania to bariery, które uniemożliwiają na tym etapie włączenie SKM - przyznaje Ciechowicz.

Paweł Wróblewski, rzecznik SKM w Trójmieście, jako główne trudności wymienia inny system ulg i kłopoty z rozliczeniami z fiskusem. - Ale będziemy dążyć, by wspólny bilet obowiązywał także w kolejkach - deklaruje Wróblewski.

Gminy dopłacą?

Powołanie związku komunikacyjnego wiązać się ma ze wzrostami finansowania komunikacji przez poszczególne gminy. - Szacowaliśmy, że dodatkowo gminy będą musiały rocznie płacić ok. 3 zł od mieszkańca - uważa Olgierd Wyszomirski.
Podziwiam Ryszardzie Twoją dbałość o tych biednych, którzy trafią niechcący na nocleg do Górek Zachodnich spodziewając się centrum cywilizacji, a tu ....

Pozwolę sobie jednak sprostować kilka drobnych nieścisłości (również jako mieszkaniec Trójmiasta, a zwłaszcza Gdańska i to od 1962r). Przykładowo odległość pomiędzy ul. Stogi w Gdańsku a Skwerem Kościuszki, wg http://mapa.pl, wynosi 33,2 km a nie 45, ale cóż przecież najlepiej będą mieli Ci, którzy zamieszkają w Hotelu GDYNIA (cena za dobę, pokój standart, od 319,31 PLN - promocja) - odległość od Basenu Jachtowego 200m, sam środek cywilizacji, nie trzeba wychodzić z pokoju - widac będzie z okna. Informacja dla tych dla których samochód jest jak trzecia ręka (noga?) - dojazd do Skweru Kościuszki będzie zamknięty.

Wspominając o tej nieszczęśliwej odległości od przystanku linii 111 warto wspomnieć o krótszym spacerze - wybrac dojście przez las od pętli tramwajowej przy plaży Stogi (tramwaj linii 8 jeździ średnio co 10 min). Będzie to trochę mniej niż 1500 m, za to obejrzeć możemy np. umocnienia, które "miały nas ochraniać przed wrednymi imperialistami", a linii tramwajowych od dworca jest więcej i jeżdżą częściej niz autobusy.

Ilość połączeń linii 111 też troszkę się różni (oczywiście nie wspominając o liniach nocnych i tramwajach na Stogi, którym nie zdarza się stać w korkach). W święta jest ich 23 (mowa o połączeniach linią 111), a w dni powszednie 35 http://zkm.trojmiasto.pl/...l.php?linia=111 .

To, że podróż samochodem z Gdyni trwa 1,5h to racja. Dlatego chcąc oszczędzić trochę czasu jeździ sie tzw. "komunikacją zbiorową" (przykładowo Gdańsk Główny - Gdynia Główna Osobowa - 21 km - SKM 36 min - bilet normalny 4,50 zł). Warto też wiedzieć, że w Trójmiescie istnieje coś takiego jak Bilet Metropolitalny. Bilet normalny, który uprawnia do korzystania ze wszystkich przewoźników (SKM w Trójmieście, ZTM w Gdańsku, ZKM w Gdyni i MZK Wejherowo) w czasie 72 h od skasowania kosztuje 36 zł (ulgowy 18 zł).

Nikogo nie zmuszamy do pobytu w Górkach. Informujemy, że jest taka możliwość.
Drożność komunikacyjna bez wprowadzenia wyodrębnionych kanałów komunikacyjnych o dużej niezależności od pozostałych ciągów ma ograniczone możliwości.



Tu dochodzimy do jednego z ważnych punktów sedna sprawy. Gliwice - miasto wąskich ulic - ma mały potencjał w kreowaniu "kanałów komunikacyjnych o dużej niezależności". Nie licząc ew. linii Trynek-Sikornik w ciągu ul. Noworybnickiej, to raczej ciężko o "niezależne kanały", które jednocześnie zapewniłyby jako takie potoki pasażerskie.

Przykładem rozdzielenie zleceniodawców usług transportowych i wykonawców jest "model gdyński" gdzie komunikacja autobusowa została sprywatyzowana i należy do najskuteczniejszych i najtańszych w kraju pomimo że stosuje średnio większą niż w innych ilość ulg biletowych.



Hm. Różnie można interpretować to "najtańszych". Jeśli chodzi o wydatki miasta, to w budżecie Gdyni na 2008 r. zapisane są wydatki na zbiorkom na poziomie 126 mln zł, a przychody - 71 mln. Miasto co roku dopłaca więc do tego biznesu 55 mln zł, czyli 218 zł/os. Gliwice, przypomnę, tylko 65 zł/os.

Jeśli chodzi o ceny biletów ZKM Gdynia, to dzienna taryfa waha się od 2 do 3 zł. Bilety miesięczne są w cenach od 76 do 98 zł. Obejmują one jednak tylko Gdynię, Sopot i gminy na północ od Gdyni (bez Gdańska). Bilety na całe Trójmiasto to już wydatek od 120 do 200 zł, czyli sporo. Generalnie Trójmiasto od 1 stycznia też uruchomiło swój własny związek komunalny, w którego skład wchodzą organizatorzy komunikacji z Gdańska, Gdyni i Wejherowa, więc to raczej oni czerpią z naszych wzorców. Jedyna różnica taka, że u nich w związku funkcjonuje także kolej. No i już dziś mają e-kartę.
[Gdynia] Gdynian nie interesuje wspólny bilet

Mieszkańcom Gdyni bardziej zależy na usprawnieniu komunikacji w mieście, niż na integracji z Sopotem i Gdańskiem. Jedynie 7,5 proc. gdynian deklaruje zdecydowaną chęć zakupu miesięcznego biletu aglomeracyjnego, który miałby wejść do użytku latem tego roku.

Blisko 70 proc. mieszkańców miasta przeciwnych jest także wprowadzeniu taryfy czasowej, podobnej do tej, która obowiązuje w Gdańsku - takie wnioski płyną z raportu opublikowanego właśnie przez gdyński Zarząd Komunikacji Miejskiej.
- Badania przeprowadziliśmy przy współpracy Uniwersytetu Gdańskiego. Przebadaliśmy 1887 osób. Dobraliśmy je losowo, ale tak, aby ich płeć, wiek i miejsce zamieszkania były reprezentatywne dla wszystkich mieszkańców Gdyni - mówi Mariusz Józefowicz z gdyńskiego ZKM. - Pytając o bilet aglomeracyjny, ustaliliśmy jego cenę na 200 zł miesięcznie. Zainteresowanie takim biletem wykazało 21 proc. badanych, jednak tylko 7,5 proc. jest wyraźnie zdecydowanych na jego zakup.
Okazuje się jednak, że zwolennicy połączenia trójmiejskiej komunikacji nie są wcale zaskoczeni wynikami badań przeprowadzonych przez gdyński ZKM.
- W dominującej części badania te były poświęcone komunikacji w Gdyni. Siłą rzeczy, respondenci bardziej skupiali się na problemach dotyczących ich najbliższego otoczenia - tłumaczy Hubert Kołodziejski, pełnomocnik marszałka ds. powołania Związku Komunikacyjnego. - Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że do pracy do Gdańska i Sopotu dojeżdża jedynie odpowiednio 17 i 5 proc. badanych, to zobaczymy, że większość z nich zainteresowana jest biletem aglomeracyjnym. Na pewno istnieją też tacy, dla których łączna suma, którą obecnie wydają na bilety jest mniejsza, niż planowany koszt biletu aglomeracyjnego.
Przypomnijmy, że dzięki wprowadzeniu wspólnego biletu aglomeracyjnego mieszkańcy Trójmiasta będą mogli podróżować w granicach całej metropolii bez konieczności posiadania różnych biletów na poszczególne środki transportu w różnych gminach.
[MZKZG] Nareszcie pierwsza konkretna decyzja Metropolii Trójmiasto! - wspólny bilet od stycznia

Mieszkańcy Metropolii Trójmiasto, czyli Gdańska, Gdyni i Sopotu oraz dziesięciu okolicznych gmin (od Pruszcza Gdańskiego do Wejherowa), od pierwszego stycznia będą mogli korzystać z tzw. biletu metropolitalnego, czyli wspólnego biletu na wszystkie linie autobusowe, tramwajowe, trolejbusowe, należące do MZK Wejherowo, ZKM Gdynia i ZTM Gdańsk oraz SKM w Gdańsku. Tak zdecydowano wczoraj na spotkaniu przedstawicieli gmin Trójmiejskiego Obszaru Metropolitalnego.

Będzie można wybierać - kupić bilet tylko na jedną linię, jak dotychczas, albo skorzystać z metropolitalnego, ważnego 24 godziny. Przewidziano również wprowadzenie wspólnego biletu miesięcznego. Ustalone ceny nie będą atrakcyjne dla osób podróżujących na krótkich trasach. Na dłuższych - kilkoma różnymi liniami w obie strony - można liczyć na spore oszczędności. Bilety mają być papierowe i niewiele różnić się będą od obecnie używanych. Jednocześnie zaplanowano wprowadzenie wersji elektronicznej.
Nie zmienią się także prawa do ulg. Ci, którzy w tej chwili korzystają z 50 proc. zniżki, nadal będą ją mieli.
Aby do systemu wspólnego biletu przystąpiła Szybka Kolej Miejska, zdecydowano, że każda gmina dopłaci 3 zł rocznie za każdego swojego mieszkańca, a 2 zł od osoby dołoży SKM Urząd Marszałkowski. Metropolia to ok. miliona ludzi, więc roczna dotacja dla SKM wyniesie 5 mln zł.
- Nowa forma podróżowania na pewno ucieszy turystów. Postaramy się zdążyć z załatwieniem wszystkich formalności do pierwszego stycznia 2008 roku - obiecuje Hubert Kołodziejski, przewodniczący Zarządu Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej. - Ceny biletów podajemy szacunkowo. Ostatecznie ustalone zostaną po analizach funkcjonowania nowego systemu w pierwszym kwartale przyszłego roku.
Wójtowie gmin wiejskich zastanawiali się nad cenami nowych biletów. Wielu wydawały się za wysokie. Niektórzy policzyli, że będą jednymi z najwyższych w Europie. Dyskusja zakończyła się, gdy poznano planowane podwyżki cen biletów ZTM w Gdańsku. Od nowego roku najtańszy ma kosztować 2 zł (obecnie 1,4 zł). Zdecydowano ponadto, iż bilety metropolitalne obejmą też tramwaje wodne, gdy ten środek komunikacji stanie się powszechny.

Ceny biletów metropolitalnych:

komunalny (autobus + tramwaj + trolejbus), 24-godz. - 12 zł
komunalny (autobus + tramwaj + trolejbus), miesięczny - 140 zł
kolejowo-komunalny dwóch przewoźników (SKM + ZTM w Gdańsku albo ZKM w Gdyni, czy MZK Wejherowo), 24 godz. - 15 zł
kolejowo-komunalny dwóch przewoźników, miesięczny - 170 zł
kolejowo-komunalny (SKM + autobus + tramwaj + trolejbus), 24 godz. - 18 zł
kolejowo-komunalny (SKM + autobus + tramwaj + trolejbus), miesięczny - 200 zł
http://gdynia.naszemiasto.pl/wydarzenia/869692.html

[MZKZG] Od dziś nowe bilety

Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku wprowadza dziś do sprzedaży nowy rodzaj biletów jednorazowych, w cenie 3 zł normalny i 1,50 zł ulgowy.

Bilet jest ważny "na jedną linię" - pozwala na przejechanie zarówno jednego przystanku, jak i całej trasy, ale tylko jednym autobusem bądź tramwajem, bez możliwości przesiadki, jak jest to w przypadku biletów czasowych. 3 i 1,50 zł kosztują bilety na linie dzienne, a 4,20 i 2,10 zł - na nocne.

Na przystankach już kilka dni temu pojawiły się komunikaty w sprawie zmian w taryfie. Czytelnicy alarmują jednak, że są niejasne. Pytają, co z biletami czasowymi. Uspokajamy - ani bilety czasowe, ani dobowe nie znikają z oferty. Bilet na jedną linię jest wyłącznie jej rozszerzeniem.

Różnica będzie taka, że od 1 lipca w środkach komunikacji miejskiej nie będą sprzedawane bilety czasowe. U kierowcy lub motorniczego będzie można kupić bilety na jedną linię bądź dobowe.

Wczoraj w Dzienniku Urzędowym Wojewody Pomorskiego pojawiła się uchwała wprowadzająca nowy, 72-godzinny bilet metropolitalny. Metropolitalny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej ma dwa tygodnie na wprowadzenie go do sprzedaży.

Będą dwa rodzaje biletów 72-godzinnych - jeden ważny w autobusach, tramwajach i trolejbusach ZTM Gdańsk, ZKM Gdynia i MZK Wejherowo (za 24 i 12 zł), a drugi (36 i 18 zł) ważny u tych przewoźników oraz w SKM na trasie Luzino (drugi przystanek za Wejherowem w kierunku Lęborka) - Cieplewo (pierwszy przystanek za Pruszczem Gd. w kierunku Tczewa).
Wspólny bilet za trzy miesiące

W końcu! Po dwóch nieudanych próbach udało się utworzyć Metropolitarny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej. Ta instytucja w najbliższych miesiącach ma wprowadzić bilet ważny od Wejherowa po Pruszcz Gdański - w autobusach, trolejbusach, tramwajach i SKM, a za dwa lata całkowicie przejmie organizowanie komunikacji miejskiej w metropolii.
(...)
Tym razem się udało. - Wspólny bilet pojawi się w sprzedaży pod koniec wakacji - zadeklarował na środowej konferencji marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski.
(...)
Wtedy (we wrześniu-przyp. e-reda.pl) właśnie w kasach po raz pierwszy w historii będziemy mogli kupić bilet ważny w pojazdach komunikacji miejskiej w Luzinie, Wejherowie, Redzie, Rumi, Kosakowie, Gdyni, Sopocie, Gdańsku, Żukowie, Kolbudach i Pruszczu Gdańskim. Dodatkowo bilet będzie uprawniał do przejazdów pociągami SKM na całej trasie biegnącej przez Trójmiasto - od Luzina do Pruszcza Gdańskiego.

Przygotowano trzy typy biletów - pierwszy, najtańszy, będzie umożliwiał korzystanie z komunikacji miejskiej na terenie metropolii, ale bez prawa jazdy SKM. Ważny przez miesiąc ma kosztować 140 zł, za 24-godzinny zapłacimy 12 zł. Bilet drugiego typu pozwoli na podróżowanie komunikacją miejską na terenie jednego z istniejących zarządów komunikacji (MZK Wejherowo, ZKM Gdynia lub ZTM Gdańsk) oraz pociągami SKM na całej trasie od Luzina do Pruszcza Gdańskiego. Ta wersja ma kosztować odpowiednio 170 zł (na miesiąc) i 15 zł (24-godziny). Najdroższy wspólny bilet będzie ważny we wszystkich autobusach, trolejbusach, tramwajach i pociągach SKM na terenie metropolii. Cena: odpowiednio 200 i 18 zł.

W sprzedaży będą również bilety ulgowe za połowę ceny.

Czy nie dało się taniej? - Te ceny to odzwierciedlenie tego, ile miasta obecnie dopłacają do swojej komunikacji publicznej - tłumaczy Kołodziejski. - Jeśli chcemy, by bilety w Trójmieście były tak tanie jak np. w Warszawie, musimy dopłacać do nich tyle, ile w stolicy.
(...)
Według naszych informacji, wzorem Gdyni w całym Trójmieście wprowadzone zostaną strefy taryfowe, a wzorem Gdańska pojawią się bilety czasowe, ale tylko jednogodzinne. Stanie się to jednak najwcześniej w przyszłym roku.

- Miasta-członkowie związku zadeklarowały gotowość do pełnej integracji już 1 stycznia - mówi Marcin Szpak, wiceprezydent Gdańska. - Być może tak szybko to się nie stanie, ale jest pewne, że w najpóźniej w 2009 roku przestaną istnieć ZKM w Gdyni i ZTM w Gdańsku. Wtedy zintegrowane zostanie wszystko, od zarządzania liniami komunikacyjnymi po rozkłady jazdy i barwy pojazdów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Pora w końcu zdać relację z lipcowego wypadu do Gdańska. Byłem tu od 10 do 14 lipca. Oczywiście zaliczyłem dwa kursy N-ką - dowody w załączniku. Wreszcie udało się zaliczyć trasę z Chełmu, przejazd Dortmunderem i Bombardierem. Bombardier zawiódł całkowicie, Dortmundery fajne, ale jak nie za mocno przerobione. Oryginały po prostu miód; mięciutkie foteliki pojedyncze i podwójne, stoliki na kieliszki i do pokera itd. Ten 1133 to błazen - Dortmunder ucharakteryzowany na 105 - bez sensu. Poza tym jak do niego wsiedliśmy to okropnie śmierdział. Podobne właśnie wrażenie zrobił na mnie Bombardier – wprawdzie nie cuchnął (?) ale nie widziałem w nic odmiennego, czułem się jakbym jeździł nim od lat.
W sobotę 11 lipca mieliśmy spotkanie klasowe na Walecznych w Brzeźnie u wychowawczyni (zbiórka na starej pętli) i na Olsztyńskiej na Przymorzu część rozrywkowo-gastronomiczna. Stołowałem się w Perełce - pycha. Szkoda, że Wasze spotkanie nie było tydzień wcześniej. W niedzielę zaliczyłem mecz reaktywowanego Portowca, była więc okazja spotkać się przynajmniej z Jacko i Stampem, a po wygranym meczu oczywiście
We wtorek wpadłem na jeden dzień do Janikowa, gdzie koledzy zafundowali mi... rejs statkiem po jeziorze, tym z dołączonej pocztówki. Jest to jednostka wybudowana własnym sumptem przez właściciela – jego życiowe marzenie.
W środę odwiedziłem w Poznaniu syna. Miałem okazję jechać Combino, Tatrą, Helmutem i Holendrem. Jeśli ktoś narzeka na gdański ZKM to niech na podstawie dołączonych skanów porówna ceny biletów. Powiecie, poznaniacy to zdziercy? Nic bardziej mylnego. Skąpcy owszem, ale jakby przesadzili z cenami to by nic nie sprzedali. Byliśmy na obiedzie w samym centrum starówki przy ul. Św. Marcin i za dwa obiady z dwóch dań zapłaciłem 16,66 zł!
W czwartek powrót do domu i szarej rzeczywistości. I pożegnanie z tramwajami.
Sorrow:

| No niestety. Jednak rząd RP nie śpieszy się do powrotu dobrych czasów.
| Wprowadza nawet takie głupie zarządzenia, że każda spółka PKP ma się
| rozliczać sama. (efekt: brak miesięcznego biletu PR ważnego w SKM)

To nie wina rzadu, akurat, tylko chyba bardziej zarzadu PKP.



Wiesz czytając ten tekst:
"Spółka „PKP Przewozy Regionalne” zgodnie z art.40 ust.5 Ustawy o transporcie
kolejowym, jak również zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 21
kwietnia 2004 r. w sprawie organizowania regionalnych kolejowych przewozów
pasażerskich(Par. 7, Ust. 1, pet 4) zobligowana została do prowadzenia
odrębnej rachunkowości w zakresie wykonywanych - w ramach obowiązku służby
publicznej - kolejowych przewozów pasażerskich zamawianych przez samorządy."
Dochodzę do wniosku (może błędnego), że to Rząd RP nakazuje jej prowadzenie
odrębnej rachunkowości. (inną sprawą jest to, że "dobra ściema nie jest zła" i
tak samo jak IC znalazło dotację na Słupię tak PR mogłyby znaleźć dziurę
ustawową na sprzedaż biletów kombinowanych różnych przewoźników)

| To fakt. Jako student możesz na to narzekać. Ja natomiast, jako klient
| sobotnio-niedzielny widzę poprawę, bo pamiętam, że kolejki w weekendy
| jeździły co 30 minut (chyba, że mnie pamięć coś myli).

Co 20, przynajmniej w 2001.



Miałem tu na myśli drugą połowę lat 90. Nie czytałem RJ tak wtedy dogłębnie.
Pamiętam jednak jak ojciec poganiał mnie na kolejkę. Będąc zmęczony ciągłym
biegiem wyjeżdżałem z tekstem :"przecież mówiłeś, że jeżdżą one co 6 minut".
Tata na to: "Tak, ale w soboty co pół godziny". Dlatego więc nie jestem pewny
do końca tej informacji.

Zastanawia mnie, co szkodzi SKM stworzyc OSOBNY rozklad na soboty, OSOBNY na
niedziele i OSOBNY na dni powszednie. Bo na razie mamy pociagi, ktore
kursuja w wyznaczone dni tygodnia. Bezsens. Wymusza to takt przez caly
tydzien - caly czas ten sam. W dni powszednie np. miedzyszczyt przydalby sie
taktowany co 10 minut, a swieta - przez caly dzien co 15.
Poza tym, teraz tez jezdza co 30 minut. Rano w niedziele.



Jeśli dobrze rozumiem to masz na myśli wersję a'la ZKM Gdynia.

| I tu się zaczyna problem całej idei konkurencji, bo dąży ona do tego, iż
| słabsi konkurenci zostaną wyparci przez silniejszych. Co jednak, gdy tych
| słabszych nie będzie? Nigdy wojna między konkurentami nie będzie trwała
| wiecznie. W końcu ktoś musi przegrać. Wracając jednak do sprawy SKM, to
| widzę, iż oni chcą wyprzeć w miarę możliwości osobówki PR, sami otwierając
| coraz to dalsze połączenia.

Zalozmy: studiujesz w Gdyni, mieszkasz w Leborku. Na co kupujesz miesieczny?
Bardziej kontrastowy przyklad: studia w Gdansku, mieszkanie w Tczewie.



Raczej na PR, a kawałki od dworca dalekobieżnego do uczelni łaziłbym z buta
(jak to robią koledzy z mego L.O.), albo popatrzyłbym za ofertą PKS.

| Nawet gdybym miał jeździłbym raczej SKM. Moje zamiary mógł by pokrzyżować
| ewentualnie jakiś szybki przewoźnik w cenie SKM kursujący po torach
| dalekobieżnych. PR mają bilety nawet 30% droższe.

Na odcinku mnie interesujacym (Gdansk - Chylonia) jest to 15% (3,15 SKM,
3,59 PKP). Na miesiecznych jest to ok. 9zl. Do przelkniecia, jesli osobowych
do Gdanska byloby wiecej.



Odcinek Główna-Wrzeszcz jednorazówki z U.U. 37%
PR 2.90
SKM 2.20

2.90/2.20=1.318181818181...

Czyli PR ok. 30% drożej w porównaniu z biletem SKM

Tak poza tym to wyjaśnię czemu za najlepszą spółkę z grupy PKP uważam SKM.
Po pierwsze: Podoba mi się, że jako jedyna wprowadziła naprawdę ciekawe oferty
na wakacje. Rozumiem że trzeba mieć kasę by żyć. Jednak można zarabiać stylem
IC wprowadzając łaskawie jakieś tandetne LM (dla czego tą ofertą nie jest
objęty taki Jantar, czy Posejdon), przedłużając nie wiadomo dla kogo IC-26,
oraz wprowadzając nie wiadomo po co możliwość przejazdu rodzinnego w pierwszej
klasie. Można też stylem SKM wprowadzając rowerek za friko, czy przejazd
rodzinny z ulgą 50%, czy nawet ten bilet dwuprzystankowy (z którego może my
nie będziemy zbytnio korzystać), o SPRINTERZE nie wspominając.
Po drugie: prowadzi chyba najsilniejszą w całej grupie PKP walkę z wandalami i
sprejarzami.
Po trzecie: mimo swych niewielkich rozmiarów ma bardzo ambitne przyszłościowe
plany (patrz Hel i ZINTEGROWANY PLAN ROZWOJU TRANS-PORTU PUBLICZNEGO W GDYNI
W LATACH 2004 – 2013)

Pozdrawiam
Tyson

SKM bardzo przydatna, punktualna, rozklady wisza, bilety prawie
wszedzie daje sie kupic, a jak nie, to u kierpociowej... Niestety,
wyglad tak skladow, jak stacji i przystankow wola o pomstwe do nieba -
bazgroly wszedzie, w wiatach zero szyb, okna dziela sie na takie,
ktore (etc), polke na bagaz widzialem jedna. Jezdza chyba wylacznie
EN57 i EN71, w co najmniej 4 roznych wersjach kolorystycznych.



Czasami Milosnicy SKM zbieraja sie w w weekendy i czyszcza sklady...
Niestety zawsze znajdzie sie jakis powalony gowniarz  .... ktory marzy o tym by
jego ksywa widniaja tu i owdzie. Takie tam podnoszenie swojej wartosci.
I na nich poki co nie ma sily - choc ostatnio zlapali kilku graficiarzy
ale pewno ich puscili...
Kojarze conajmniej 2  'ladne' sklady.. z miekka tapicerka itp itd

To ze jest kilka wersji kolorystycznych to chyba dobrze?
Swojego czasu w mediach lokalnych bylo o propozycji prywatnej osoby - wynalazcy
farby z ktorej bochomazy mozna zmywac ciepla woda :-)) Niestety sprawa ucichla.
Generalnie straz i policja gowno robia - za duzo z tym roboty ponoc.
Pewno traktuja ich jak kieszonkowcow - tzn 'w pracy jestem.Nie przeszkadzaj Pan'
2x w zyciu spotkalem sie z taka sytuacja ze takich kolesi bez biletow puszczano
wolno po takim tekscie (ponoc nawet renoma nie przeszkadza 'w pracy')
Zreszta ostatnio nawet z bezdomnymi widzialem jak sokisci rozmawiaja jak z
kolegami - ot co moga oni zrobic tak naprawde? W koncu to tez ludzie...

A ja myslalem, ze gorzej niz w Warszawie to juz sie nie da...



O przepraszam - w Trojmiescie poki co w okolicach kolejowych nie 'pachnie'
szczynami. Tak jak to jest w roznych 'przejsciach podziemnych' w W-wie.

Zadziwila mnie linie trolejbusowa
do Sopotu - cos 22 kursy w DP, kilkanascie w sobote, zero w niedziele
- warto taka linie w ogole utrzymywac?



21 to trolejbus dojazdowy do pracy. W weekendy jezdzi pospieszny "S" z
Gdy.Cisowej do Sopotu :-)
BTW Sopot nie ma swojej komunikacji i obowiazuja w tym miescie 2 taryfy :-)

Zreszta taki ZKM Gdynia dobrze sobie radzi w syt. kryzysowych.
Jak byl strajk na SKM to jako jedyni puscili swoje busy zastepcze
az do Gdanska. Gdanskich w Gdyni nie widzialem i nie slyszalem o takich.
Byc moze wynikalo to z umowy jakiejs ZKM Gdynia-SKM Trojmiasto ale nie wiem
Polecam www.zkmgdynia.pl - Lepszej elastycznosci i wiekszego sensu w rozkladach
jazdy komunikacji miejskiej nie spotkalem (a znam po czesci W-we,Wroclaw,Krakow)
Jako ciekawostke polecam darmowa linie do HIT'u - prawdziwy double decker :-)

osob bez biletow, ktore nic nie jedza, a zajmuja
miejsca tym, ktorzy chcieliby cos zjesc.



Swojego czasu w Warsie siedzili prawie sami gapowicze - za 1/3 czy polowe ceny
biletu jezdzilo sie wlasnie w Warsie :-)
IC KASZUB to byla pod tym wzgledem perelka - mowili nawet ze niektore IC
to 'prywatne pociagi kierpociow' Szczegolow nie znam i chyba nie chce znac.


>